20 czerwca 2019

 

Zgniły kompromis

Ministerstwo Sprawiedliwości zdecydowało o nowelizacji Kodeksu karnego czyniąc go – według ekspertów prawa – jednym z najbardziej represyjnych w Unii Europejskiej. Ustawa stała się interesująca również dla personelu medycznego, bowiem zawiera zapis o nieumyślnym spowodowaniu śmierci (artykuł 155), który bywa stosowany w sprawach przeciw pracownikom ochrony zdrowia.

Dotychczas granice odpowiedzialności karnej osoby nieumyślnie powodującej śmierć wynosiły od 3 miesięcy do 5 lat. Zgodnie z ministerialnym projektem granice miały poszybować w górę (od roku do 10 lat w przypadku nieumyślnego spowodowania śmierci jednej osoby i od 2 do 15 lat w przypadku nieumyślnego spowodowania śmierci więcej niż jednej osoby). Rodziło to niebezpieczeństwo wymierzania kary bezwzględnego więzienia działającym w dobrej wierze pracownikom ochrony zdrowia, gdyż kara w zawieszeniu może być orzekana jedynie do wysokości jednego roku.

Po interwencjach różnych organów, głównie samorządów lekarskiego i pielęgniarskiego, Rada Ministrów postanowiła wprowadzić autopoprawkę do artykułu 155 Kodeksu karnego obniżającą zarówno dolną jak i górną granicę odpowiedzialności karnej za czyn nieumyślnego spowodowania śmierci. Wskutek autopoprawki mają one wynosić od 6 miesięcy do 8 lat.

Cały ten proces oraz jego ewentualne zakończenie oceniam jako zgniły kompromis. Ostatecznie wymiar kary za nieumyślne spowodowanie śmierci ma zostać zaostrzony. Może nie w takim stopniu, jak to pierwotnie zakładano, ale jednak. Nijakie jest dla mnie również wskazanie, że z powodu charakteru rządowego lobby nie było innej możliwości. Może trzeba w odmienny do dotychczasowego sposób dochodzić swoich racji?

Ta sytuacja kojarzy mi się, może trochę komicznie, z handlem i pewną techniką negocjacyjną. Dany produkt kosztuje 100 tysięcy złotych, producent ma zamiar wprowadzić go od przyszłego miesiąca za cenę wyższą. Podaje więc kwotę 150 tysięcy złotych i ostatecznie staje na kwocie 125 tysięcy złotych. Czy to negocjacje typu win-win (ja i producent wygrywamy)? Śmiem twierdzić.

Cywilizowany świat dąży do depenalizacji, dekryminalizacji błędów zawodów medycznych, podczas gdy polski wymiar sprawiedliwości te kary zaostrza. Na praktyce odejścia od karania korzystają głównie pacjenci. Wynika to z faktu, że nieogarnięty strachem przed wyrokiem lekarz czy inny pracownik ochrony zdrowia, w dobrej wierze przyzna się do błędu, który będzie przykładem dla innych, aby w pewien sposób nie postępować. Karanie działa przeciwnie – prowadzi w głównej mierze do tuszowania ewentualnych pomyłek, które z tytułu wykonywanego zawodu mogą się przydarzyć, i za które można iść nawet do więzienia. Ale w dobie ostatnich doniesień, tuszowanie pewnych zdarzeń w Polsce jest wręcz modne.

Podsumowując: depenalizacja zawodów medycznych nie ma prowadzić do uniknięcia odpowiedzialności za popełnione czyny, a spowodować poprawę jakości w ochronie zdrowia, która jest możliwa, gdy ewentualne błędy będą publikowane, a nie zamiatane pod dywan.

Bartosz Fiałek

Przewodniczący Regionu Kujawsko-Pomorskiego OZZL

Najnowsze

  • 17 sierpnia 2023
  • 21 lutego 2024
  • IX Kongres Wyzwań Zdrowotnych 5 lutego 2024
  • 26 stycznia 2024
  • 25 grudnia 2023
  • 15 grudnia 2023
  • About us 8 grudnia 2023
  • Kalendarium OZZL 2022-2026 23 listopada 2023
  • Urlop szkoleniowy dla specjalisty 17 listopada 2023
  • Dlaczego 8% PKB na Ochronę Zdrowia? 14 listopada 2023
  • 1 lekarz na 150 pacjentów. Tyloma osobami opiekuje się lekarz na dyżurze w szpitalu psychiatrycznym 9 listopada 2023
  • Zobacz wszystkie