
Bydgoszcz dnia 30 maja 2006r.
Oświadczenie
Zarządu Krajowego OZZL i Krajowego Komitetu Strajkowego Lekarzy
w sprawie oskarżeń o nielegalność strajków organizowanych przez OZZL
W związku z formułowanymi przez niektórych dyrektorów szpitali oraz niektórych ministrów zarzutami o nielegalności strajków organizowanych przez OZZL, z tego powodu, iż referendum strajkowe było przeprowadzane wśród lekarzy, a nie wśród wszystkich pracowników szpitala, oraz w związku z zastraszaniem strajkujących lekarzy, że będą stosowane wobec nich represje z dyscyplinarnym zwolnieniem z pracy włącznie, Zarząd Krajowy OZZL i Krajowy Komitet Strajkowy Lekarzy oświadczają co następuje:
- Jedynym podmiotem uprawnionym do stwierdzenia nielegalności strajku jest sąd. Nie jest nim ani dyrektor szpitala, ani minister. Sformułowanie podejrzenia o nielegalności strajku lub zgłoszenie takiego podejrzenia do Prokuratury, nie uprawnia do wyciągania jakichkolwiek konsekwencji wobec pracowników lub organizatorów strajku.
- Organizacje terenowe (zakładowe i międzyzakładowe) OZZL przeprowadzają spór zbiorowy, w tym również referendum strajkowe na podstawie instrukcji opracowanej przez Zarząd Krajowy OZZL.
- Zarząd Krajowy OZZL zalecił w w/w instrukcji przeprowadzenie referendum strajkowego wśród lekarzy - jeżeli spór zbiorowy prowadzi OZZL i jeżeli przedmiotem sporu są żądania dotyczące lekarzy. Zarząd Krajowy OZZL formułując taką instrukcję opierał się na opiniach prawnych z 1996r, 1999r i opinii opracowanej przed obecnymi strajkami w 2006r. Już w trakcie trwania części strajków Region Łódzki OZZL poprosił o kolejną opinię prawną, uzyskując taką samą odpowiedź (opinie prawne dostępne na stronie internetowej związku: http://www.ozzl.org.pl/zprac/25042006.html http://www.ozzl.org.pl/zprac/legalnosc_strajku.pdf )
- Zarząd Krajowy OZZL kierował się również dotychczasową praktyką: strajki lekarzy w roku 1996, 1999 oraz w roku 2006 na Podkarpaciu odbywały się według takiej samej instrukcji i nigdy nie stwierdzono, by którykolwiek z tych strajków był nielegalny. Co więcej, w przynajmniej jednym przypadku, gdy zarzut o nielegalności strajku z powodu przeprowadzenia referendum tylko wśród lekarzy został zgłoszony do Prokuratury, postępowanie zostało umorzone z powodu braku znamion przestępstwa (szpital w Żywcu w roku 1999).
- Pracownik uczestniczący w strajku, o którego legalności przekonuje związek zawodowy - organizator strajku, nie ponosi żadnych konsekwencji prawnych za udział w takim strajku, nawet wtedy, gdyby sąd orzekł o jego nielegalności. Niedopuszczalne zatem jest grożenie tym pracownikom jakimikolwiek represjami. Takie groźby, czy to ze strony dyrektora szpitala, czy ministra, mogą być potraktowane jako niezgodne z prawem przeszkadzanie w prowadzeniu legalnego strajku i podlegają karze.
W imieniu Zarządu Krajowego OZZL i Krajowego Komitetu Strajkowego Lekarzy
Krzysztof Bukiel - przewodniczący ZK OZZL
|