„Służba Zdrowia” Nr 31-34/2006, 1 maja 2006
Manewrowanie w unijnym labiryncie
Ryszard Kijak
Po wejściu Polski do Unii Europejskiej przybyło nam kilka międzynarodowych pięter lobbystycznych, konsultacyjnych i decyzyjnych. Jest to istny labirynt. Kto szybciej nauczy się w nim poruszać, ten będzie miał lepsze perspektywy oddziaływania z zewnątrz na swoją wewnętrzną sytuację krajową.
Ponieważ polski system opieki zdrowotnej jest fatalny, skrajnie niekorzystny zarówno dla pacjentów jak i dla pracowników, jedną z dróg jego poprawy jest aktywność na forum międzynarodowym. Dlatego nasze organizacje działające w ochronie zdrowia powinny jak najprędzej wgryźć się w europejskie struktury i znaleźć tam sobie takie miejsce, które umożliwiałoby im wpływ na podejmowane decyzje.
Mnogość ciał konsultacyjnych
Inicjatorem nowych przepisów unijnych jest najczęściej „rząd UE”, czyli Komisja Europejska. W jej ramach działają m.in. Komitety Eksperckie, złożone z przedstawicieli poszczególnych krajów członkowskich. Reprezentują one interesy narodowe w Radzie Europy. Informacje o spotkaniach przekazywane są do odpowiednich resortów w rządach krajowych.
Organem doradczym UE jest Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny. Reprezentuje on pracodawców, związki zawodowe, rolników, konsumentów i pozostałe grupy interesów, które razem tworzą „zorganizowane społeczeństwo obywatelskie”. Komitet przedstawia ich poglądy i broni ich stanowiska w politycznych debatach z Komisją, Radą i Parlamentem Europejskim. Komitet jest integralnym uczestnikiem procesu decyzyjnego UE, a konsultowanie się z nim przed podjęciem decyzji dotyczących polityki gospodarczej i społecznej jest obowiązkowe. Może on również z własnej inicjatywy wydawać opinie w innych sprawach, które uzna za ważne. Polskę w Komitecie reprezentuje 21 członków. Są oni powoływani przez rząd spośród przedstawicieli organizacji pracodawców i związków zawodowych, co jednak nie uzależnia ich od rządu.
W konsultacjach społecznych dotyczących aktów prawnych przyjmowanych przez UE biorą też udział tzw. ciała konsultacyjne (consultative bodies), których jest ok. 130. W ich skład wchodzą takie organizacje społeczne, jak: związki zawodowe, związki pracodawców, zrzeszenia kupców, stowarzyszenia, i inne organizacje pozarządowe. Konsultacje z tymi ciałami także są obowiązkowe i dotyczą zagadnień będących przedmiotem zainteresowania poszczególnych organizacji.
Istnieje również otwarta, dostępna dla wszystkich, internetowa forma konsultacji społecznych prowadzonych w najważniejszych sprawach dotyczących UE. Trudno jednak powiedzieć czy opinie tam wyrażane mają jakikolwiek wpływ na funkcjonowanie UE, czy są one jedynie „terapią grupową” dla unijnych „poddanych”.
Możliwości dialogu społecznego
Ogólne problemy dotyczące zatrudnienia, prawa pracy i wynagrodzeń konsultowane są głównie przez CDS (Comité du Dialogue Social – Komitet Dialogu Społecznego). W jego skład wchodzi m.in. ETUC (European Trade Union Confederation – Europejska Konfederacja Związków Zawodowych), skupiająca centrale związkowe z poszczególnych krajów członkowskich UE. Z polskich związków, do ETUC należy NSZZ Solidarność, a o członkostwo stara się OPZZ.
W strukturach unijnych istnieją również inne organizacje związkowe, mające nieco mniejsze znaczenie, np. EUROFEDOP (European Federation of Public Services Employees – Europejska Federacja Pracowników Służb Publicznych), zrzeszająca krajowe organizacje związkowe pracowników służb publicznych (w tym – publicznej służby zdrowia), czy też CESI (Confédération Européenne des Syndicats Indépendants – Europejska Konfederacja Niezależnych Związków Zawodowych), w skład której wchodzą zarówno krajowe federacje, jak i pojedyncze związki. Przedstawicielem Polski w CESI jest Forum Związków Zawodowych.
Medyczna wieża Babel
Problematyką zdrowotną zajmuje się głównie (obok wielu innych ciał konsultacyjnych, pracujących nad bardziej szczegółowymi zagadnieniami z tego zakresu) EUHF (EU Health Forum – Unijne Forum Zdrowia). Przedmiotem jego zainteresowania są sprawy ogólne dotyczące systemu opieki zdrowotnej, zdrowia publicznego, sposobu funkcjonowania placówek służby zdrowia, personelu medycznego, itd.
W skład EUHF wchodzi m.in. EPSU (European Public Sevices Federation – Europejska Federacja Służb Publicznych), złożona z krajowych organizacji związkowych skupiających pracowników służb publicznych, włącznie z pracownikami służby zdrowia finansowanej ze środków publicznych. Do EPSU należy Sekretariat Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność i Sekretariat Służb Publicznych NSZZ Solidarność. EPSU jest też członkiem wymienionego wyżej ETUC.
Zawężając temat tylko do organizacji lekarskich, spośród członków EUHF należy przede wszystkim wymienić CPME (Comité Permanent des Médecins Européens – Standing Comittee of European Doctors – Stały Komitet Lekarzy Europejskich), zrzeszający wiodące organizacje lekarskie z każdego spośród 25 krajów należących do CPME i reprezentujący ok. 2 mln lekarzy. Przedstawicielem Polski jest tam Naczelna Izba Lekarska. , której wysłannikami są Konstanty Radziwiłł i Jan Adamus.
Priorytetowe zadania CPME to promocja najwyższych standardów kształcenia medycznego i wykonywania zawodu lekarza, propagowanie właściwych wzorców w zakresie zdrowia publicznego i relacji pomiędzy lekarzem a pacjentem, umożliwienie wolnego przepływu lekarzy i pacjentów w obrębie Unii, oraz osiągnięcie najwyższego poziomu jakości leczenia. CPME opiniuje projekty zmian w zakresie dyrektywy dotyczącej czasu pracy, zajmuje się również problemami związanymi z etyką zawodową i telemedycyną (e-health).
Międzynarodowa mozaika zainteresowań
Z CPME stowarzyszonych jest (bez prawa głosu) dziewięć innych organizacji medycznych funkcjonujących na szczeblu europejskim.
UEMS (Union Européenne des Médecins Spécialistes – European Union of Medical Specialists – Europejska Unia Lekarzy Specjalistów) zajmuje się problemami akredytacji, programami specjalizacyjnymi, wolnym przepływem lekarzy w granicach Unii, jakością praktyki klinicznej i kontaktami z sekcjami specjalistycznymi.
UEMO (European Union of General Practitioners – Europejska Unia Lekarzy Pierwszego Kontaktu Ogólnych) skupia się na sprawach dotyczących programów specjalizacyjnych w zakresie medycyny ogólnej i rodzinnej, profilaktyce, informatyce i integracji zawodowej.
PWG (Permanent Working Group of European Junior Doctors – Stała Grupa Robocza Lekarzy Bez Specjalizacji) koncentruje się na problemach związanych z jakością i organizacją kształcenia podyplomowego, dotyczących warunków pracy, a także związanych z poprawą poziomu leczenia.
AEMH (Association Européenne des Médecins des Hopitaux – European Association of Senior Hospital Physicians – Europejskie Stowarzyszenie Starszych Lekarzy Szpitalnych) działa w zakresie dotyczącym ryzyka zarządzania, poprawy jakości świadczeń i warunków pracy lekarzy szpitalnych.
CEOM (Conférence Européen des Ordres des Médecins) interesuje się aspektami etycznymi i dyscyplinarnymi, kompetencjami zawodowymi oraz demografią medyczną.
EANA (European Working Group of Practitioners and Specialists in Free Practice – Europejska Grupa Robocza Lekarzy Wolno Praktykujących) akcentuje istotę niezależności zawodowej, polityki zdrowotnej, profilaktyki i jakości świadczeń medycznych.
EMSA (European Medical Students’ Associacion – Europejskie Stowarzyszenie Studentów Medycyny) i IFMSA (International Federation of Medical Students’ Associations – Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Studentów Medycyny) kładą nacisk na sprawy związane z integracją europejską, szkoleniem podyplomowym, etyką, rozwojem naukowym i organizacją studiów.
WMA (World Medical Association – Światowe Stowarzyszenie Medyczne) za swoją domenę przyjęło problematykę etyczną, reformy systemów opieki zdrowotnej, edukację medyczną, prawa człowieka jako pacjenta, wykorzystanie baz danych i sieci internetowej przez lekarzy, a także kwestie dotyczące grantów i sponsoringu.
I w końcu FEMS (Fédération Européenne des Médecins Salariés – European Federation of Salaried Doctors – Europejska Federacja Lekarzy Etatowych), skupiająca lekarskie związki zawodowe z krajów europejskich, a zainteresowana przede wszystkim regulacją czasu pracy lekarzy, warunkami ich zatrudniania, pracy i wynagradzania, bezpieczeństwem pacjentów, czasem ich oczekiwania na świadczenie medyczne, organizacją opieki doraźnej, feminizacją zawodu, itp. Do FEMS należy 17 narodowych związków zawodowych z 11 krajów, oraz – do niedawna – 1 związek w charakterze obserwatora 2 związki w charakterze obserwatorów.
Mobilizacja OZZL
Drugim obserwatorem Jednym z obserwatorów w FEMS został Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, jednogłośnie i z dużą sympatią przyjęty do tej organizacji podczas jej plenarnego posiedzenia w Ischii (Włochy) 27-28 maja 2005 r. Swój akces OZZL złożył w wcześniej, czasie narady, zorganizowanej 18 marca 2005 r. w Pradze (Czechy) przez wiceprzewodniczącego FEMS, Milana Kubka, w siedzibie LOK-SČL (Związku Zawodowego Lekarzy Republiki Czech). Oprócz Kubka, w spotkaniu wzięli też udział: Walther Helperstorfer z Austriackiej Izby Lekarskiej (pełniącej równocześnie rolę związku zawodowego), József Erős z Węgierskiej Izby Lekarskiej (reprezentujący także Węgierski Związek Zawodowy Lekarzy), oraz redaktor naczelny pisma Czeskiej Izby Lekarskiej „Tempus Medicorum” Michal Sojka. OZZL reprezentowali: wiceprzewodniczący Ryszard Kijak i członek Zarządu Krajowego Stefan Żarko Matuszewski.
W trakcie dyskusji okazało się, że wspólne problemy dotyczą nie tylko krajów nowo przyjętych do Unii, ale także i tych, które już były w niej wcześniej w niej były. Chodzi tu przede wszystkim o przeciwdziałanie zmianom zapisów dyrektywy 2003/88, dotyczącej czasu pracy. Jej liberalizacja odbiłaby się ujemnie zarówno na sytuacji lekarzy, jak i pacjentów. Jeśli natomiast wspomniana dyrektywa utrzymałaby się w dotychczasowym kształcie, zmusiłaby ona rządy narodowe do zwiększenia wynagrodzeń lekarskich, aby przeciwdziałać emigracji zarobkowej i grożącym niedoborom kadrowym we własnych krajach.
Czescy lekarze zarabiają w szpitalach (łącznie z dyżurami, czyli średnio za 250 godz. miesięcznie) ok. 1.150 euro brutto. Węgierscy – ok. 1.000 euro. Polscy – ok. 800 euro. Dla porównania, w Austrii wynagrodzenie za taką samą pracę wynosi brutto ok. 7.500 euro. Austriacy obawiają się jednak, że ich zarobki ulegną obniżce, a stać się tak może za przyczyną konkurencji ze strony mających mniejsze wymagania finansowe lekarzy przybywających z krajów nowo przyjętych do Unii. Austriaccy medycy będą więc wspierać dążenia lekarzy w krajach nowo-unijnych do osiągnięcia wyższych wynagrodzeń, aby sami z kolei nie musieli wyjeżdżać do pracy do Niemiec.
Międlenie własnego ogona
Niezwykle zawiła procedura konsultacyjno-decyzyjna w Unii Europejskiej nie jest korzystna dla strony społecznej. A mnogość organizacji pozarządowych i brak konsolidacji społecznej osłabia skuteczność lobbowania za pożądanymi rozwiązaniami. W związku z tym, uczestnicy praskiego spotkania zgodzili się, że należy robić wszystko, aby jednoczyć środowisko medyczne wokół problemów strategicznych.
Polski głos, jak dotychczas, na unijnym forum medycznym jest słabo słyszalny. Przedstawiciele innych nowo przyjętych państw usadowili się w wielu międzynarodowych organizacjach lekarskich na dobre. Są tam już Czesi, Węgrzy, Litwini, Słowacy, są inni. Polaków nie ma prawie wcale. My, jak zwykle, wolimy siedzieć w swoich dyżurkach, i utyskiwać, jak to nam w Unii źle, i jak to nas Unia zeżre.
Przy takiej postawie, faktycznie – lepiej nam nie będzie. A lekarze z innych krajów, zamiast ględzić po próżnicy, wyszli z gabinetów, pojechali w świat, wzięli sprawy w swoje ręce, i decydują po swojemu, bez naszego udziału. No i czyja to wina? Unii, czy nasza własna?
|