O nas Sprawy organizacyjne Poczta do ZK OZZL Archiwum
Aktualności
Konferencje prasowe
Opinie prawne

Przydzielać opał dobrej jakości dla szpitali i żłobków.

Refleksje na 25 lecie „Solidarności” służby zdrowia.

Dzięki uprzejmości organizatorów miałem okazję i zaszczyt brać udział w uroczystościach z okazji 25 – lecia powołania NSZZ Solidarność Służby Zdrowia. Znaczącą część uroczystości zajęły wspomnienia z okresu tworzenia Związku, w tym zwłaszcza z pamiętnego Sierpnia oraz z listopada 80r, gdy w siedzibie Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku grupa pierwszych solidarnościowych działaczy prowadziła strajk okupacyjny o spełnienie przez rządzących, dopiero co złożonych, obietnic.

Nie mogło zabraknąć w tych wspomnieniach odniesienia do słynnych postulatów sierpniowych, w tym zwłaszcza do 16.: „Poprawić warunki pracy Służby Zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym”. Nieco później postulat ten uszczegółowiono, dołączając do niego załącznik z kolejnymi 30 punktami. Część z nich brzmi dzisiaj archaicznie i może wywoływać uśmiech lub zdumienie, jak chociażby cytowany przeze mnie w tytule: „przydzielać opał dobrej jakości dla szpitali i żłobków” Jak słusznie zauważyła jedna z uczestniczek tamtych wydarzeń, zmiana ustroju gospodarczego spowodowała, że wiele problemów, które wtedy wydawały się istotne i dokuczliwe rozwiązało się jakoś samo.

Warto pamiętać o tym w przededniu wyborów i kolejnych decyzji dotyczących kierunku dalszego reformowania opieki zdrowotnej w Polsce. Ludzie Solidarności, a rozumiem przez to nie tylko dzisiejszych członków NSZZ Solidarność, ale i tych, którzy uczestniczyli w tym ruchu społecznym wcześniej i nadal czują się związani z ideałami Sierpnia 80, doświadczają dzisiaj często moralnej rozterki. Z jednej strony nie mogą zapomnieć - i nie chcą się wyrzec - tego wspaniałego okresu, gdy wszyscy wkoło byli tak bezinteresowni, złączeni tymi samymi ideałami, gotowi do poświęceń dla dobra wspólnego, że przypominało to nieomal pierwsze chrześcijańskie wspólnoty. Z drugiej jednak dobrze zdają sobie sprawę, iż zorganizowanie wielu dziedzin życia codziennego jest niemożliwe w oparciu wyłącznie o te uniesienia i najlepsze ludzkie odruchy. Stąd zapewne bierze się ich ambiwalentny stosunek do rozwiązań rynkowych w opiece zdrowotnej. Z jednej strony wiadomo, że: konkurencja, działanie dla zysku, prywatyzacja to najskuteczniejsze środki aby wymusić oszczędność i efektywność lecznictwa, odpowiednią jakość świadczeń i podmiotowe traktowanie pacjenta, z drugiej jednak – żal, że tych wszystkich efektów nie można by osiągnąć opierając się li tylko na bezinteresowności, wspólnych ideałach, poświęceniu dla tak pięknego dobra, jakim jest ludzkie życie.

Każdy oczywiście sam musi sobie poradzić z tymi rozterkami. (Wbrew pozorom, nie są od nich wolni także ci, którzy uchodzą za zdecydowanych zwolenników rynku w ochronie zdrowia.) Może w decyzji tej pomocny będzie los cytowanego postulatu, domagającego się opału dobrej jakości dla szpitali i dla żłobków. Nie zrealizowano go drogą strajków, nie podpisano w tej sprawie porozumienia z Rządem, nie powołano żadnej komisji, nikt nie podejmował szlachetnych zobowiązań w tej sprawie, a jednak … opał dobrej jakości jest dostarczany do szpitali i do żłobków. Do tych pierwszych nieraz nawet „na kredyt”. Stało się to dzięki mechanizmom rynkowym w gospodarce, konkurencji między przedsiębiorstwami i działaniem „dla zysku” wielu ludzi, ale beneficjentem tego są chorzy i małe dzieci. Na tym polega „chytrość” rynku, że potrafi skłonić do realizacji szlachetnych celów nawet te osoby, które nie koniecznie są szlachetne.

Należałoby się nad tym zastanowić na chłodno.

Krzysztof Bukiel – przewodniczący ZK OZZL, 21 sierpnia 2005r.