
Bydgoszcz,
dnia 21 grudnia 2001r.
Opinia
prawna
w związku z zadanymi pytaniami:
1.Czy
fakt, że dyżur medyczny pełni lekarz chirurg z pierwszym
stopniem
specjalizacji jest uzasadnioną prawnie podstawą aby dyrektor
zakładu opieki
zdrowotnej zobowiązał lekarza chirurga z drugim stopniem
specjalizacji do
pełnienia "asekuracyjnego" dyżuru "pod
telefonem"? Czy dyrektor zakładu opieki, zdrowotnej jest
zobowiązany do ustanowienia takiego "asekuracyjnego"
dyżuru czy pozostaje to do jego wolnej decyzji?
2.Czy
taki "asekuracyjny" dyżur mieści się w definicji
"pozostawania poza zakładem opieki zdrowotnej w gotowości
do udzielania świadczeń zdrowotnych" zawartej w art. 32k
Ustawy o zakładach opieki zdrowotnej i czy powinien on być opłacany
zgodnie z tymi
przepisami?
3.Czy
istniej prawna definicja "nadzoru ordynatorskiego" i
czy w jego zakres
wchodzi pełnienie wspomnianej formy dyżuru pod telefonem?
wyrażam
następujący pogląd prawny:
Potrzeba
pozostawania w gotowości do udzielania świadczeń zdrowotnych
, tak zwanego "dyżuru pod telefonem" przez lekarza
chirurga z drugim stopniem specjalizacji w czasie pełnienia dyżuru
medycznego przez lekarza chirurga z pierwszym stopniem
specjalizacji nie wynika z żadnych przepisów prawa, a zatem
dyrektor zakładu opieki zdrowotnej nie jest zobowiązany do
ustanowienia takiego "dyżuru pod telefonem". Jest to
kwestia o charakterze organizacyjnym i zależy od oceny
konkretnej sytuacji, w jakiej odbywa się funkcjonowanie dyżurów
na danym Oddziale.
Przepisy
o czasie pracy, zawarte w szczególności w art. 32g do 32ł
ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, przewidują możliwość
zobowiązania lekarzy do pełnienia - poza normalnymi godzinami
pracy - dyżurów medycznych w zatrudniającym ich zakładzie
opieki zdrowotnej (art. 32j), bądź do pozostawania poza tym
zakładem w gotowości do udzielania świadczeń zdrowotnych
(art. 32k). A zatem pozostawanie "pod telefonem" należy
zakwalifikować jako tę drugą formę. W związku z tym, w
razie pozostawania "pod telefonem", przysługuje
wynagrodzenie w wysokości 50 % stawki godzinowej wynagrodzenia
zasadniczego (art. 32k ust.2) a w przypadku wezwania do zakładu
- jak za czas pełnienia dyżuru medycznego (art. 32k ust.3).
Przepisy
nie używają określenia "nadzór ordynatorski".
Faktycznie, nadzór taki można wiązać z funkcją kierowniczą
ordynatora, polegającą na realizowaniu interesów pracodawcy i
reprezentowaniu go wobec podległego personelu, a także ze sferą
leczenia chorych na oddziale, w ramach czego podejmuje
podstawowe decyzje i inne działania mające zapewnić należyte
udzielanie świadczeń zdrowotnych oraz bezpieczeństwa pacjentów.
Pełnienie
funkcji ordynatora nie ogranicza obowiązków i uprawnień płynących
z art. 32j i 32k ustawy o zoz, gdyż obowiązki wynikające z
cytowanych przepisów polegają na świadczeniu, bądź gotowości
do świadczenia czynności lekarza a nie osoby zarządzającej
Oddziałem.
Nie
stoi temu również na przeszkodzie treść art. 135 §1 Kodeksu
pracy, przewidujący obowiązek wykonywania, w razie konieczności,
pracy poza normalnymi godzinami pracy prawa do oddzielnego
wynagrodzenia z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych między
innymi przez kierowników wyodrębnionych komórek
organizacyjnych, co najmniej z kilku względów:
- przepis art. 32k jest przepisem szczególnym w stosunku do
przepisów Kodeksu pracy o czasie pracy,
- nie chodzi tu o pracę w charakterze ordynatora, lecz o czynności
lekarza,
- przepis art. 135 § 1 Kodeksu pracy używa sformułowania
"w konieczności, co oznacza, że nie może to być stałą
praktyką,
- w omawianym przypadku nie chodzi o wynagrodzenie z tytułu
pracy w godzinach nadliczbowych, lecz o wynagrodzenie
przewidziane w szczególnych przypadkach i w wysokości, określonych
w art. 32k ustawy o zakładach opieki zdrowotnej.