Logo OZZLStrajk

Krajowy Komitet Strajkowy OZZL - 05.05.1997r.


  1. Oświadczenie Krajowego Komitetu Strajkowego OZZL
  2. Komunikat Krajowego Komitetu Strajkowego dla prasy
  3. Zamiast Konferencji Prasowej
  4. Skarga do MOP-u
  5. Zebranie Krajowego Komitetu Strajkowego OZZL

OŚWIADCZENIE

Krajowy Komitet Strajkowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy informuje, że nie uczestniczy i jak dotąd nigdy nie uczestniczył w dwustronnych negocjacjach z rządem w sprawie zmiany sposobu wynagradzania lekarzy zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia. Przyczyną braku takich negocjacji była postawa władz publicznych, które nie widziały potrzeby ani możliwości podjęcia takich rokowań.

Wobec powyższego Krajowy Komitet Strajkowy OZZL stwierdza, że nie zaistniały żadne czynniki, które uzasadniałyby zawieszenie czy złagodzenie protestu przez lekarzy. Informacje upowszechniane przez Premiera Cimoszewicza jakoby Krajowy Komitet Strajkowy OZZL zamierzał wycofać się z protestu są nieprawdziwe i traktujemy je jako kolejną próbę rozbicia solidarności środowiska lekarskiego, w której rząd prawdopodobnie upatruje sposobu rozwiązania narastającego konfliktu z lekarzami.

Zapowiadamy kontynuowanie działań zmierzających do:

- zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia z budżetu państwa, dopóki państwo zobowiązało się do zapewnienia obywatelom bezpłatnego leczenia,
- wzrostu wynagrodzeń lekarzy zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia do wartości odpowiadających randze zawodu i wysokości płac innych zawodów porównywalnych, wynagradzanych przez państwo, jak sędziowie, prokuratorzy, parlamentarzyści,
- nowelizacji ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, przyjętej niedawno przez Parlament, która - w naszej opinii - jest złą ustawą i powtarza wszystkie najważniejsze błędy obecnej państwowej służby zdrowia.

Wśród tych zapowiadanych działań będą między innymi:

- kolejne zbiorowe wypowiadanie umowy o pracę przez lekarzy zatrudnionych w pogotowiu ratunkowym,
- tworzenie zrzeszeń lub spółek lekarskich zapewniających lekarzom danej specjalizacji lub danego pionu monopol na świadczenie określonych usług lekarskich, jako wstęp do grupowych zwolnień z pracy lekarzy w publicznej służbie zdrowia,
- przedstawienie skargi do Międzynarodowej Organizacji Pracy na Rzeczpospolitą Polską w związku z łamaniem Konwencji Nr 151 MOP dotyczącej ochrony prawa organizowania się i procedury określania warunków zatrudnienia w służbie publicznej, ratyfikowanej przez Polskę w 1982 roku,
- przedstawienie raportu w sprawie rzeczywistych nakładów na bieżące funkcjonowanie placówek publicznej służby zdrowia, opracowanego na podstawie materiału zgromadzonego przez niezależnych od Związku parlamentarzystów,
- negatywna kampania wyborcza wobec tych posłów i senatorów którzy głosowali za przyjęciem ustawy budżetowej która daje tak niskie nakłady na ochronę zdrowia.

Krajowy Komitet Strajkowy
Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

Bydgoszcz, dnia 05.05.1997r.
L.dz.PW.II-312/97r.


KOMUNIKAT DLA PRASY

Krajowy Komitet Strajkowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy informuje, że w dniu 05 maja 1997 roku wystąpił do Międzynarodowej Organizacji Pracy ze skargą na Rzeczpospolitą Polską w związku z nieprzestrzeganiem w odniesieniu do lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia Konwencji MOP Nr 151 dotyczącej ochrony prawa organizowania się i procedury określania warunków zatrudnienia w służbie publicznej, ratyfikowanej przez Polskę dnia 12 lipca 1982 roku.

Głównym przedmiotem skargi jest:

  1. Brak w Rzeczpospolitej Polskiej skutecznych mechanizmów negocjacyjnych między rzeczywiście reprezentatywnymi organizacjami zawodowymi lekarzy- pracowników publicznej służby zdrowia, a odpowiednimi władzami publicznymi w sprawie warunków pracy i płacy lekarzy.
  2. Brak mechanizmów ( budzących zaufanie obu stron ) rozstrzygania sporów między lekarzami - pracownikami publicznej służby zdrowia, a odpowiednimi władzami publicznymi w sprawach dotyczących warunków zatrudniania lekarzy.
  3. Pozbawienie lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia części praw związkowych to znaczy prawa do prowadzenia sporu zbiorowego ze swoim faktycznym i kompetentnym pracodawcą.

Przekazujemy w załączeniu polską wersję skargi oraz szerokie uzasadnienie naszego wystąpienia opracowane w postaci pytań i odpowiedzi.

Krajowy Komitet Strajkowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

Bydgoszcz, dnia 05.05.1997r.
L.dz.PW.II-311/97


ZAMIAST KONFERENCJI PRASOWEJ
Pytania i odpowiedzi w związku ze skargą Ogólnopolskiego Związku
Zawodowego Lekarzy do MOP (informacja dla prasy)

1/ Jaki jest główny przedmiot skargi?

Brak w Rzeczpospolitej Polskiej skutecznych mechanizmów negocjacyjnych między rzeczywiście reprezentatywnymi organizacjami zawodowymi lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia, a odpowiednimi władzami publicznymi w sprawie warunków pracy i płacy lekarzy. Brak mechanizmów ( budzących zaufanie obu stron ) rozstrzygania sporów między lekarzami - pracownikami publicznej służby zdrowia, a odpowiednimi władzami publicznymi w sprawach dotyczących warunków zatrudniania lekarzy. Pozbawienie lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia części praw związkowych to znaczy prawa do prowadzenia sporu zbiorowego ze swoim faktycznym i kompetentnym pracodawcą.

2/ Dlaczego twierdzimy, że nie ma mechanizmów negocjacyjnych jeżeli związki zawodowe mają prawo konsultowania aktów prawnych, które regulują warunki zatrudnienia lekarzy w publicznej służbie zdrowia, w tym przypadku szczególnie Rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej w sprawie zasad wynagradzania pracowników publicznych zakładów opieki zdrowotnej z dnia 02 lipca 1992r. ( Dz.U. Nr 55 poz.273 )z późniejszymi zmianami?

Konsultacje powyższe nie mają charakteru negocjacji. To znaczy Minister Zdrowia nie jest zobowiązany wziąć pod uwagę zgłaszanych postulatów lekarzy. Nie ma żadnych mechanizmów, które zobowiązywałyby Ministra do podjęcia rokowań w sprawach zgłaszanych w czasie powyższej konsultacji przez reprezentację lekarzy. Praktyka udowodniła, że nasz zarzut jest słuszny. Lekarze wielokrotnie zgłaszali podczas powyższych konsultacji między innymi następujące postulaty:

- ustalenie odrębnej siatki płac dla lekarzy,
- wyodrębnienie na szczeblu centralnym budżetu dla poszczególnych grup zawodowych, aby nie doprowadzać do powtarzających się przy każdej regulacji płac konfliktów między grupami zawodowymi w zakładach ochrony zdrowia,
- niezachodzenie na siebie tak zwanych widełek w poszczególnych grupach zawodowych - wynagradzanie lekarzy za pracę na dyżurach jak za pracę w godzinach nadliczbowych,
- wzrost wynagrodzeń lekarskich do poziomu odpowiadającemu randze zawodu i płacom innych zawodów porównywalnych, wynagradzanych z budżetu państwa np. sędziów, prokuratorów, parlamentarzystów, oficerów wojska i policji itp.

ŻADEN z tych postulatów nie został spełniony, ani nawet nie stał się przedmiotem dwustronnych negocjacji: lekarze - rząd. Znakomitym przykładem cóż warte są powyższe konsultacje jest historia postulatu wypłacania lekarzom 20% dodatku za pracę w godzina ch nocnych, należnego z mocy prawa pracy. Postulat ten - jak wszystkie inne - został zupełnie zlekceważony przez ministerstwo zdrowia, do tego stopnia, że nawet kilka tysięcy indywidualnych wyroków sądowych, potwierdzających konieczność wypłacania tego do datku, w tym wyrok Sądu Najwyższego, nie skłonił ministerstwo do spełnienia postulatu. Potrzebne było dopiero orzeczenie Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów. Realizacja tego postulatu, a właściwie jego "wysądzenie" zabrało lekarzom cztery lata. Ob ecnie trwają podobne procesy sądowe, tym razem w sprawie wypłacania lekarzom dodatków stażowych od całego wynagrodzenia za pracę łącznie z dyżurami. Również drogą sądową (w Trybunale Konstytucyjnym) dochodzimy prawa lekarzy do wynagradzania za pracę w god zinach nadliczbowych zgodnie z Kodeksem Pracy. Podane wyżej przykłady dowodzą, że tzw. konsultacje z przedstawicielami lekarzy dotyczące kluczowego dla określenia warunków pracy Rozporządzenia Ministra Zdrowia mają jedynie fasadowy charakter i nie spełnia ją warunków przewidzianych w Konwencji nr 151 MOP.

3. Dlaczego Komisja Trójstronna - naszym zdaniem nie stanowi właściwego udziału przedstawicieli lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia w ustalaniu warunków ich zatrudnienia w tym wynagradzania za pracę?

Po pierwsze: dlatego, że Komisja Trójstronna została powołana w sposób naruszający zasady państwa prawnego. Skład Komisji Trójstronnej i regulamin jej funkcjonowania został ustalony arbitralnie przez rząd, w samoistnym akcie prawnym jakim jest uchwała. Jest to akt prawny, który nie może służyć do różnicowania praw obywatelskich w tym praw związków zawodowych. Nie było i nie ma żadnych ustawowo ustalonych kryteriów przynależności do Komisji Trójstronnej ani regulaminu jej funkcjonowania w tym szczególni e zróżnicowania wartości głosu poszczególnych związków zawodowych uczestniczących w Komisji.

Po drugie: funkcjonowanie Komisji Trójstronnej w zakresie ustalania limitów na wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej nie ma nic wspólnego z negocjacjami typowymi dla negocjacji pracowników z pracodawcą. W pracach Komisji uczestniczą obok zainter esowanych także strony zupełnie nie związane ze sprawą. Na przykład o płacach dla lekarzy mają decydować górnicy, metalowcy, transportowcy, producenci majtek i skarpetek.

Po trzecie: ostateczna decyzja w Komisji Trójstronnej należy do Rządu, co oczywiście przeczy samej istocie negocjacji jako sposobowi dochodzenia do wspólnego rozwiązania. Nie ma w ramach Komisji Trójstronnej takiego trybu rokowań, który równoważyłby st rony - uczestników rozmów, jak na przykład jest w przypadku sporu zbiorowego związku zawodowego z pracodawcą.

Dlatego konsultacje w ramach tzw. Komisji Trójstronnej nie można uznać za taki udział pracowników sfery publicznej w ustalaniu warunków ich zatrudnienia jak to przewiduje Konwencja nr 151 MOP.

4. Dlaczego - naszym zdaniem - nowelizacja Kodeksu Pracy pozwalająca na zawieranie ponadzakładowych układów zbiorowych pracy w sferze budżetowej nie spełnia w odniesieniu do lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia warunków w/w Konwencji MOP ?

Główną przyczyną tego, że dla lekarzy możliwość zawarcia ponadzakładowego układu zbiorowego pracy z ministrem zdrowia jest tylko teoretyczna są kryteria reprezentatywności związków zawodowych ustalone w Kodeksie Pracy dla celów prowadzenia i zawierania ponadzakładowego układu zbiorowego pracy w sferze budżetowej. Kryteria te powodują uzależnienie lekarzy od innych grup zawodowych, nawet nie związanych z ochroną zdrowia i mających interes dokładnie sprzeczny z interesem lekarzy np. pracowników państwowy ch przedsiębiorstw dotowanych przez państwo z budżetu centralnego. Dodatkową osobliwością jest fakt, że jednym z reprezentatywnych związków zawodowych dla lekarzy (chociaż bez lekarzy) jest uczestnik koalicji rządzącej. To oznacza, że - de facto - rząd za rezerwował sobie prawo sprzeciwu wobec zawarcia lub treści układu zbiorowego pracy dla lekarzy. Nawet jeżeli oficjalnie rząd twierdzi zupełnie co innego, jego "związkowy reprezentant" jest w stanie zablokować taki układ skutecznie.

Wobec takiego praktycznego funkcjonowania prawa do zawierania ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla lekarzy (i związaną z tym możliwością negocjowania warunków zatrudnienia lekarzy) twierdzimy, że jest to prawo jedynie teoretyczne i nie może sta nowić o spełnieniu warunków Konwencji nr 151 MOP.

5. Dlaczego twierdzimy, że lekarze - pracownicy publicznej służby zdrowia są pozbawieni prawa do prowadzenia sporu zbiorowego ze swoim faktycznym i kompetentnym pracodawcą?

Jedynie rząd jest w stanie spełnić postulaty lekarzy dotyczące wynagrodzeń. Kompetencje dyrektorów zakładów ochrony zdrowia, którzy wg. Kodeksu Pracy są uważani za pracodawców lekarzy są w tej sprawie niemal żadne. Dowodzą tego chociażby ostatnie straj ki lekarzy prowadzone w ramach zakładowych sporów zbiorowych prowadzonych właśnie z dyrektorami placówek. Nie byli oni w stanie spełnić nawet tych postulatów, które mieściły się w ramach siatki płac ustalonych przez rząd. Przy okazji okazało się jak bardz o teoretyczne są nawet te wynagrodzenia. Tutaj chcielibyśmy przypomnieć, że OZZL zwracał uwagę na to, że lekarze - pracownicy publicznej służby zdrowia są pozbawieni bez uzasadnienia części praw związkowych jeszcze w 1993 roku ówczesnemu Rzecznikowi Praw Obywatelskich, który nie podzielił naszego poglądu i nie podjął żadnych kroków aby ten stan zmienić.

6. Dlaczego twierdzimy, że lekarze nie mają prawa uczestniczyć w ustalaniu warunków ich zatrudnienia w publicznej służbie zdrowia właśnie teraz, kiedy Premier RP przystąpił do rozmów z Naczelną Radą Lekarską?

Rozmowy te są najlepszym uzasadnieniem naszej skargi. Zwracamy uwagę, że do rozmowy doszło po niemal roku zorganizowanego ogólnopolskiego protestu lekarzy. Podkreślić trzeba, że Premier przystępując do rozmów zapowiedział, że nie będą one miały charakt eru negocjacji ale informacyjny. Rozmowy są jedynie wynikiem dobrej (akurat teraz) woli Premiera , równie dobrze mogą się zakończyć na skutek kaprysu Premiera lub Jego złego humoru. NIE MA ŻADNYCH prawem przewidzianych reguł prowadzenia powyższych rozmów. Nie wiadomo czy są to negocjacje, nie wiadomo jakie są prawa uczestników rozmów, nie wiadomo jaki jest tryb rozwiązywania sporów, które mogą się pojawić między uczestnikami, nie wiadomo jaką moc prawną będzie miało ewentualne porozumienie, nie wiadomo na wet kto powinien być uczestnikiem rozmów. Bardzo znamienną rzeczą jest, że Pan Premier sam sobie wyznaczył partnerów do rozmów. W sposób oczywisty nie może być to traktowane jako taki tryb udziału pracowników publicznych w ustalaniu warunków ich zatrudnie nia, jaki przewiduje Konwencja nr 151 MOP.

Na zakończenie chcielibyśmy zwrócić uwagę, że OZZL skarży Państwo, a nie ten czy inny rząd. To oznacza, że naszym zdaniem nie tylko praktyka stosowania prawa, ale i samo prawo w RP narusza Konwencję nr 151 MOP.

Krajowy Komitet Strajkowy
Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

Bydgoszcz dnia 5 maja 1997r.
L.dz. PW. II-319/97


Bydgoszcz, Polska 01 maja 1997 rok

Stały Komitet Przeglądowy
Międzynarodowej Organizacji Pracy
Genewa

SKARGA

Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy zwraca się ze skargą na Rzeczpospolitą Polską w związku z nieprzestrzeganiem - w odniesieniu do lekarzy zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia - artykułów: siódmego, ósmego i dzie wiątego Konwencji Nr 151 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej ochrony prawa organizowania się i procedury określania warunków zatrudnienia w służbie publicznej, ratyfikowanej przez Polskę dnia 12 lipca 1982 roku.

UZASADNIENIE

Artykuł siódmy powyższej Konwencji zaleca: " W razie potrzeby będą podejmowane kroki odpowiadające warunkom krajowym, zmierzające do udzielenia poparcia i pomocy w jak najszerszym rozwijaniu i stosowaniu mechanizmu rokowań między zainteresowanymi wła dzami publicznymi i organizacjami pracowników publicznych co do warunków zatrudnienia lub każdej innej metody pozwalającej na uczestniczenie przedstawicieli pracowników publicznych w ustalaniu tych warunków."

Artykuł ósmy Konwencji brzmi: " Do rozstrzygania sporów powstających w związku z określaniem warunków zatrudnienia należy dążyć w sposób odpowiadający warunkom krajowym, w drodze rokowań między stronami lub w drodze postępowania dającego gwarancje niez ależności i bezstronności, takich jak mediacja, pojednawstwo i arbitraż, organizowane tak, aby wzbudzały zaufanie stron objętych sporem."

Artykuł dziewiąty Konwencji nakazuje" Pracownicy publiczni będą korzystali, tak jak inni pracownicy z praw obywatelskich i politycznych, mających podstawowe znaczenie dla normalnego korzystania z wolności związkowej, z zastrzeżeniem jedynie obowiązków wynikających z ich statusu i charakteru funkcji przez nich wykonywanych."

Odnośnie artykułu siódmego.

Warunki zatrudnienia lekarzy publicznych zakładów ochrony zdrowia w Rzeczpospolitej Polskiej określa Rząd Rzeczypospolitej Polskiej. Podstawowymi aktami prawnymi w tej materii są:

- Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia z dnia 27 grudnia 1974 ( Dz. U. Nr 51, poz. 32 ) z późniejszymi zmianami oraz
-Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej w sprawie zasad wynagradzania pracowników publicznych zakładów opieki zdrowotnej z dnia 2 lipca 1992 r( Dz.U. Nr 55, poz 273 ) z późniejszymi zmianami.

Zasadnicza treść podstawowego aktu prawnego , który określa warunki zatrudnienia lekarzy w publicznej służbie zdrowia powstała w roku 1974 , kiedy Polska była państwem totalitarnym i nie było żadnych mechanizmów rokowań ani innych metod poz walających na uczestniczenie przedstawicieli lekarzy w ustalaniu tych warunków. Z tego okresu pochodzi między innymi regulacja, która pozbawia lekarzy prawa do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych . Przedstawiciele lekarzy : samorząd lekarsk i ( skupiający z mocy prawa 100 % lekarzy) i Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy ( największy i najbardziej reprezentatywny związek zawodowy skupiający lekarzy ) wielokrotnie zabiegali o zmianę tej niekorzystnej regulacji, która stawia lekarzy - pracow ników publicznej służby zdrowia poza nawias polskiego prawa pracy. Niestety wnioski te nie odniosły żadnego rezultatu, gdyż nie istnieją żadne mechanizmy, które skłoniłyby przedstawicieli rządu do podjęcia równoprawnych negocjacji ze związkami zawodowy mi reprezentującymi lekarzy w sprawie warunków ich pracy i płacy. Nawet fakt uznania w 1988 roku przez Trybunał Konstytucyjny Rzeczypospolitej Polskiej ( Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej ) powyższej regulacji jako niezgodnej z Konstytucją nie spowodo wał podjęcia przez rząd rokowań na temat innego rozwiązania tej sprawy.

Najistotniejszą częścią Rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie zasad wynagradzania pracowników publicznych zakładów opieki zdrowotnej z dnia 2 lipca 1992 r jest tak zwana siatka płac , która określa minimalne i maksymalne płace lekarz y zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia. Rozporządzenie to jest często nowelizowane, ze względu na konieczność dostosowania stawek wynagrodzenia do bardzo dynamicznej jeszcze inflacji w naszym Kraju. Wysokość nowych stawek jest ustalana drogą arbitralnej decyzji Ministra Zdrowia w porozumieniu z Ministrem Finansów i Ministrem Pracy. Lekarze - pracownicy publicznej służby zdrowia - mogą brać udział - za pośrednictwem swoich przedstawicieli w tzw. konsultowaniu zaproponowanych stawek. Konsultacje te maja jednak czysto symboliczny charakter, gdyż ograniczają się do wskazania jednej z dwóch lub trzech zaproponowanych wersji "siatki płac" , a różńica miedzy wersjami jest zupełnie nieistotna. Zr esztą to nie siatka płac decyduje tak naprawdę o wysokości wynagrodzeń lekarzy, ale ilość środków finansowych przeznaczonych na te wynagrodzenia . O tym decyduje natomiast ustawa budżetowa. Jest stworzone specjalne ciało tzw. Komisja Trójstronna, która ma podejmować corocznie decyzje o wysokości wynagrodzeń pracowników sfery publicznej oraz o sposobie podziału pieniędzy przeznaczonych na wynagrodzenia pomiędzy poszczególne działy n p. ochronę zdrowia, oświatę, naukę, kulturę itp. W skład Komisji Trójstronnej wchodzą:

1. przedstawiciele rządu,

2. przedstawiciele "pracodawców" ( nie zatrudniających pracowników sfery publicznej ),

3. przedstawiciele związków zawodowych, zarówno skupiających pracowników sfery publicznej jak i pracowników sfery produkcyjnej.

Najistotniejszą rzeczą jest, że skład Komisji Trójstronnej i regulamin jej działania, w tym szczególnie sposób podejmowania decyzji został ustalony arbitralnie przez Rząd w uchwale - akcie prawnym niższego rzędu, zarezerwowanym do regulowan ia spraw wewnętrznych rządu, a nie do różnicowania praw obywatelskich , politycznych lub związkowych. Takie zróżnicowanie może nastąpić tylko drogą ustawową lub drogą delegacji ustawowej. Tymczasem nie ma żadnych ustawowo określonych kryteriów przynależ ności do Komisji Trójstronnej szczególnie jeśli chodzi o związki zawodowe. Poszczególni członkowie Komisji w tym zwłaszcza poszczególne związki zawodowe mają nierówną wartość głosu, co także wynika z arbitralnej decyzji rządu, a nie z ustawowo ustalonych kryteriów. Można więc stwierdzić, że rząd sam sobie dobrał według własnego uznania partnerów do konsultacji spraw wynagrodzeń pracowników sfery publicznej. Dlatego nie było - jak dotąd - w składzie Komisji Trójstronnej odrębnej reprezentacji lekarzy. Nieda wno dokonana nowelizacja uchwały powołującej Komisję przewiduje co prawda udział w niej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, ale jest to udział zupełnie symboliczny wobec faktu, że głos lekarzy w sprawach dotyczących wynagrodzeń lekarskich stanow i jedynie jeden z kilkunastu innych głosów. Poza tym głos należący do lekarzy jest głosem o mniejszej ważności, co wynika również z arbitralnej decyzji rządu. Poza wszystkim - co zostało stwierdzone powyżej - należy zauważyć, że " negocjacje " w Komisji Trójstronnej mają jedynie charakter pozorny .Ostateczna decyzja w sprawach dotyczących wynagrodzeń pracowników publicznych należy bowiem do rządu i j est to decyzja nie podlegająca żadnym negocjacjom.

Od września 1994 roku, to jest od czasu nowelizacji Kodeksu Pracy - podstawowej ustawy regulującej prawo pracy w Polsce - istnieje teoretyczna możliwość zawierania w sferze publicznej ponadzakładowego układu zbiorowego pracy. W tym szczegól nie prawo dopuszcza zawieranie ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia. Tryb zawierania układu przewiduje możliwość dwustronnych negocjacji warunków zatrudnienia pracowników sfery publicznej. Stronam i negocjującymi są: ze strony pracodawczej - odpowiedni minister, ze strony pracowniczej - związki zawodowe tzw. "reprezentatywne". Teoretycznie więc zostały stworzone - po raz pierwszy w historii powojennej Polski - warunki odpowiadające założeniom rat yfikowanej przez nasz Kraj Konwencji nr 151 Międzynarodowej Organizacji Pracy. W praktyce jednak okazało się, że lekarze - pracownicy publicznej służby zdrowia nie mogą efektywnie skorzystać z tych teoretycznych możliwości. Przeszkodą okazały się kryteria reprezentatywności związków zawodowych ustalone w ustawie Kodeks Pracy ( art. 241 .17 paragraf 1. punkt 1 i 2 ) . Reprezentatywność związku zawodowego jest bardzo istotną cechą w odniesieniu do negocjowania ponadzakładowego układu zbiorowego pracy w sfe rze publicznej. Po pierwsze :związki zawodowe reprezentatywne mają prawo bez zgody innych związków zawodowych do uczestniczenia w negocjowaniu warunków pracy i płacy w ramach układu zbiorowego. Po drugie : związek zawodowy reprezentatywny ma prawo zabloko wać negocjacje danego układu zbiorowego pracy dla pracowników sfery publicznej na przykład przez niewyrażenie zgody na zawarcie takiego układu lub na podpisanie treści układu wynegocjowanego przez inne związki zawodowe również reprezentatywne. Z powyższy ch powodów jest niezwykle istotne jakie przyjęto kryteria reprezentatywności związku zawodowego.

Kryteria reprezentatywności zawarte w ustawie Kodeks Pracy uniemożliwiają w praktyce lekarzom - pracownikom publicznej służby zdrowia zawarcie ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla lekarzy .Kryteria te bowiem zostały tak skonstruowan e, że dyskryminują w sposób oczywisty związki zawodowe skupiające przedstawicieli jednego zawodu np. związek zawodowy lekarzy. Jednocześnie faworyzowane są związki zawodowe wielobranżowe, bez względu na to jakich pracowników skupiają. Najlepszym uzasadni eniem tego zarzutu będzie podanie konkretnego przykładu. Związkiem zawodowym reprezentatywnym dla lekarzy , (to jest takim związkiem, który ma prawo negocjować w imieniu lekarzy warunki ich pracy i płacy lub nie zgodzić się na warunki wynegocjowane p rzez inne związki zawodowe ) jest na przykład w myśl wspomnianych kryteriów związek zawodowy skupiający 500 tysięcy członków : górników, metalowców, stolarzy, kierowców, nauczycieli itp i jednego lub żadnego lekarza. Za reprezentatywny dla lekarzy będz ie również uznany związek zawodowy skupiający 10 % zatrudnionych - ogółem w publicznej służbie zdrowia pracowników np. 40 tysięcy pielęgniarek, 10 tysięcy sanitariuszy i 10 tysięcy kierowców ambulansów i jednego lub żadnego lekarza .Takie związki zawo dowe mogą nie dopuścić do zawarcia ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla lekarzy, nawet jeśli wolę zawarcia takiej umowy zbiorowej zgłosi samorząd -lekarski skupiający 100 % lekarzy w Kraju.

Tak stało się rzeczywiście w praktyce w Polsce. Chociaż lekarze z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy zgłosili - zgodnie z procedurą przewidzianą prawem pracy - inicjatywę negocjowania ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla l ekarzy już czerwcu 1995 roku (!!!) , a inicjatywa ta została poparta przez samorząd lekarski , do negocjowania układu nie doszło wskutek sprzeciwu innych związków zawodowych reprezentatywnych na podstawie wspomnianych wyżej - niesprawiedliwych - naszym zdaniem - kryteriów reprezentatywności. Istotny jest przy tym fakt, że jednym z reprezentatywnych dla lekarzy związkiem zawodowym ( chociaż praktycznie bez lekarzy) jest związek zawodowy należący do koalicji politycznej tworzącej rząd. W praktyce więc R ząd zagwarantował sobie prawo sprzeciwu wobec negocjowania niewygodnego dla siebie lub niepożądanego przez siebie układu zbiorowego pracy.

Powyższe przykłady dowodzą - w naszej ocenie, że w Rzeczypospolitej Polskiej łamane jest w prawie i w praktyce - w odniesieniu do lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia , zasada " stosowania mechanizmu rokowań między zainteresowany mi władzami publicznymi i organizacjami pracowników publicznych, co do warunków zatrudnienia" Uzasadniony jest zatem nasz zarzut, że Rzeczpospolita Polska nie przestrzega artykułu 7. Konwencji Nr 151 Międzynarodowej Organizacji Pracy.

Odnośnie artykułu ósmego.

Zasadniczą treścią tego artykułu jest nakaz takiego rozstrzygania sporów między władzami publicznymi , a pracownikami sfery publicznej aby zachowane były gwarancje niezależności i bezstronności oraz aby zastosowane procedury wzbudzały zaufan ie stron objętych sporem.

Od dnia 16 czerwca 1995 roku istnieje sformalizowany spór między Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Lekarzy a Rządem Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie wynagrodzeń lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia. W tym dniu OZZL zgłosił -zgodnie z pra wem - inicjatywę zawarcia i negocjowania ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla lekarzy. Inicjatywa ta spotkała się z udokumentowanym poparciem samorządu lekarskiego - organizacji skupiającej z mocy prawa 100 % lekarzy w Polsce.

Do dnia dzisiejszego nie doszło do podjęcia negocjacji tego układu. Władze publiczne nie podejmując negocjacji usprawiedliwiają się, że inne związki zawodowe uznane za reprezentatywne dla lekarzy nie wyrażają zgody na takie negocjacje.. Zdaniem rządu , co zostało potwierdzone orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego brak zgody tych związków uniemożliwia podjęcie negocjacji.

Tutaj istotna jest odpowiedź na pytanie jakie związki zawodowe zostały uznane przez prawo Rzeczypospolitej Polskiej za reprezentatywne dla lekarzy. Są to - o czym pisaliśmy wcześniej - związki zawodowe, które spełniają następujące kryteria:

1. skupiają więcej niż 500 tysięcy członków , w tym żadnego lub prawie żadnego lekarza,
2.skupiają 10 % zatrudnionych ogółem w publicznej służbie zdrowia , w tym żadnego lub prawie żadnego lekarza.

Ustalając takie kryteria reprezentatywności związków zawodowych prawodawca w sposób oczywisty podważył zasadę zaufania stron objętych sporem - w przypadku gdy spór dotyczy lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia. Praktyczne zastosow anie powyższych kryteriów spowodowało, że nie może dojść do negocjowania umowy zbiorowej pracy dla lekarzy wbrew ich stanowiska , tylko dlatego, że sprzeciwiają się temu związki zawodowe, które lekarzy nie skupiają wcale, albo w znikomym procencie.

W naszej ocenie powyższe prawo i jego zastosowanie łamie zasadę wyrażoną w artykule ósmym Konwencji Nr 151 Międzynarodowej Organizacji Pracy to jest zasadę rozstrzygania sporów tak aby wzbudzały zaufanie stron objętych sporem.

Odnośnie artykułu dziewiątego .

W naszej ocenie lekarze - pracownicy publicznej służby zdrowia są ograniczeni w normalnym korzystaniu z wolności związkowej w sposób przekraczający naturalne ograniczenie wynikające ze statusu lekarzy i charakteru funkcji przez nich wykon ywanych.

Takim nieuzasadnionym ograniczeniem jest - w naszej ocenie - brak możliwości prowadzenia przez lekarzy skupionych w swoich związkach zawodowych sporu zbiorowego ze swoim faktycznym pracodawcą.

Faktycznym pracodawcą lekarzy zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia jest rząd. To on ustala warunki zatrudnienia lekarzy , w tym szczególnie wysokość wynagrodzeń. Tylko rząd ma wszystkie kompetencje przynależne pracodawcy. Nominalnym pracodawcą lekarzy zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia są dyrektorzy poszczególnych zakładów ochrony zdrowia. Wynika to z definicji pracodawcy zawartej w Kodeksie Pracy - podstawowej ustawie prawa pracy w Polsce. Definicja ta dobrze spełnia swoją rolę w odniesieniu do przedsiębiorstw, które wypracowują dochody, natomiast jest zupełnie bezużyteczna w odniesieniu do sfery publicznej , gdzie zakłady zatrudniające pracowników są utrzymywane z budżetu i nie mają wpływu na wysokość wynagrodzeń swoich pracowników ani możliwości uzupełnienia swojego budżetu.

Zgodnie z ustawą o związkach zawodowych i ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych związki zawodowe mają prawo do negocjowania płac reprezentowanych przez siebie pracowników ze swoim pracodawcą na drodze sporu zbiorowego. W odniesieniu d o lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia właściwym byłby spór zbiorowy związku zawodowego skupiającego lekarzy z rządem - faktycznym pracodawcą lekarzy. Taki spór nie jest jednak w myśl prawa możliwy. W zamian władze publiczne proponują lekar zom prowadzenie sporu zbiorowego z dyrektorami zakładów zatrudniających lekarzy. Takie spory zostały powszechnie podjęte przez związki zawodowe skupiające lekarzy ( Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy i Związek Zawodowy Anestezjologów ) i wtedy okazało się w praktyce , jak bardzo iluzoryczne jest to prawo. Dyrektorzy biorący udział w sporach uznali się bowiem za niekompetentnych do spełnienia postulatów lekarzy i to nawet w przypadku bardzo ograniczonych postulatów płacowych , nie przekraczających tz w. siatki płac ustalonej przez rząd. W praktyce okazało się , że lekarze pracownicy publicznej służby zdrowia nie mogą normalnie korzystać z wolności związkowej. Nie mają prawa do prowadzenia sporu zbiorowego pracy z faktycznym i kompetentnym pracodaw cą.

PODSUMOWANIE

Przedstawione powyżej fakty dowodzą w naszej ocenie , że w odniesieniu do lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia łamane są w Rzeczypospolitej Polskiej zasady zawarte w artykułach 7,8,9 Konwencji Nr 151 Międzynarodowej Organizacji P racy.

Związki zawodowe skupiające lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia nie mają bowiem możliwości uczestniczenia w rzeczywistych rokowaniach dotyczących warunków ich zatrudnienia z władzami publicznymi . Spory lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia powstające w związku z określaniem warunków zatrudnienia nie są rozstrzygane w drodze rokowań organizowanych tak, aby wzbudzały zaufanie lekarzy . Związki zawodowe skupiające lekarzy są ograniczone bez należytego uzasadnienia w swoim prawie do prowadzenia sporu zbiorowego ze swoim faktycznym pracodawcą.

Pośrednim dowodem na to , że lekarze - pracownicy publicznej służby zdrowia są pozbawieni możliwości negocjacji warunków zatrudnienia z władzami publicznymi oraz rozstrzygania sporów na drodze rokowań prowadzonych w sposób budzących ich zau fanie są faktyczne warunki płacy i pracy lekarzy w publicznych zakładach opieki zdrowotnej w Rzeczypospolitej Polskiej. Niniejsze wystąpienie nie jest poświęcone tej tematyce, dlatego chcemy tylko zasygnalizować, że przeciętna płaca lekarza liczona wynagrodzeniem za godzinę pracy nie osiąga średniej płacy w gospodarce w dziale przedsiębiorstw. Wynagrodzenia innych zawodów porównywalnych , na przykład sędziów, prokuratorów, oficerów wojska i policji są 2 do 5 razy wyższe niż lekarzy zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia, licząc za ten sam czas pracy. Trudno przyjąć, że płace tak bardzo odbiegające od rangi zawodu mogłyby być zaakceptowane przez reprezentację lekarzy w normalnych , równoprawnych negocjacjach z władzami publicznymi. Mogły one zostać ustalone na tak niskim poziomie jedynie w warunkach absolutnego dyktatu państwowego , monopolistycznego pracodawcy wobec bezbronnych - w tym względzie - pracowników. Niskie wynagrodzenia zmuszają lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowi a do podejmowania bardzo licznych dodatkowych zajęć, tak, że ilość godzin zatrudnienia w miesiącu osiąga często 400 - 500 na jednego lekarza. Pośrednim efektem tego przeciążenia pracą jest szczególnie krótki przeciętny wiek życia lekarzy w Polsce, ocenia ny na 59 lat , o kilka lat krótszy niż przeciętna długość życia mężczyzn w naszym Kraju. Dla niektórych specjalizacji, na przykład dla anestezjologów ten wiek jest jeszcze krótszy .

Na zakończenie chcielibyśmy zasygnalizować, że również planowana w Polsce reforma służby zdrowia nie poprawi, a nawet pogorszy warunki zatrudnienia lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia . Uchwalona właśnie ustawa o powszechnym ubezp ieczeniu zdrowotnym wprowadza nowy sposób zatrudniania lekarzy. Zamiast umowy o pracę preferowane będą tak zwane kontrakty .Lekarze przestaną być formalnie pracownikami najemnymi .Stracą więc ochronę prawa pracy. Nie będą jednak również korzystać z dobr odziejstw wolnego zawodu, którego przedstawiciele mogą w sposób nieskrępowany negocjować wysokość swoich wynagrodzeń ze zleceniodawcą. Nadal bowiem służba zdrowia w Polsce będzie utrzymywana ze środków publicznych oraz istnieć będzie bardzo silny monopol jednego zleceniodawcy - zatrudniającego lekarzy. Będzie nim monopolistyczna kasa powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Przewiduje się dla lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia możliwość wyłącznie indywidualnego negocjowania warunków kontraktó w ( w rzeczywistości warunków zatrudnienia ). Tak więc wobec silnego monopolisty - zleceniodawcy ( w rzeczywistości - pracodawcy ) staną pojedynczy lekarze ( w rzeczywistości pracownicy ), którzy nie będą mogli w sposób zorganizowany uczestniczyć w usta laniu warunków swojego zatrudnienia. Iluzoryczna będzie również dobrowolność przystępowania do kontraktów z kasą ubezpieczenia zdrowotnego. Podkreślić trzeba, ze poza publiczna służbą lekarze praktycznie nie będą mogli praktykować. Pacjenci lekarzy nie z atrudnionych w publicznej służbie zdrowia będą pozbawieni wszelkich świadczeń wynikających z ubezpieczenia, w tym również prawa do refundacji kosztów leków . Można więc być pewnym, że rynek prywatnych ,nie zakontraktowanych usług lekarskich zostanie zred ukowany niemal do zera, a lekarze będą zmuszeni do akceptacji warunków zatrudnienia narzuconych przez monopolistycznego pracodawcę lub do ... rezygnacji z zawodu.

Oczekujemy odpowiedniej interwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy u Rządu Rzeczypospolitej Polskiej w przedstawionej przez nas sprawie. Mamy nadzieję, że doprowadzi ona do zmiany prawa i praktyki jego stosowania tak, aby organizacje zaw odowe lekarzy - pracowników publicznej służby zdrowia miały prawo do prowadzenia równoprawnych, dwustronnych negocjacji z odpowiednimi władzami publicznymi w sprawie warunków zatrudnienia lekarzy, a spory powstające na tym tle były rozwiązywane drogą ro kowań prowadzonych tak, aby wzbudzały zaufanie obu stron uczestników sporu. Mamy również nadzieję, że interwencja Międzynarodowej Organizacji Pracy spowoduje taką nowelizację prawa pracy w Polsce, która umożliwi pracownikom sfery publicznej prowadzenie s poru zbiorowego pracy ze swoim faktycznym i kompetentnym pracodawcą.

Zarząd Krajowy
Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy


Bydgoszcz dnia 4 maja 1997r.
L.dz. PZ I-320/97

Zarządy Regionów
Zarządy Oddziałów Terenowych
Członkowie Zarządu Krajowego

Zapraszam na otwarte posiedzenie
Krajowego Komitetu Strajkowego OZZL

w dniu 17 maja 1997r. godzina 14:00
Obecność obowiązkowa.

Posiedzenie odbędzie się w sali narad Wojewódzkiego Szpitala im. Dr J. Biziela przy ulicy Kornela Ujejskiego 75 w Bydgoszczy.

Przewidziany porządek obrad:

  1. Omówienie protestu.
  2. Sprawozdanie z odbytych posiedzeń, spotkań Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego.
  3. Skarga do MOP - przedstawienie.
  4. Sprawy finansowe - Biuletyn, komputeryzacja.
  5. Wybory do Parlamentu, Wybory do Izb Lekarskich.
  6. Wolne wnioski

Podstawa prawna: do delegowania z zachowaniem prawa do wynagrodzenia stanowi art. 31 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych. (Dz. U. Nr 55 poz. 234)

Przewodniczący Krajowego Komitetu Strajkowego OZZL