Logo OZZLStrajk

Krajowy Komitet Strajkowy OZZL - 28.01.1997r.


  1. Instrukcja - Karty Zgonu
  2. List Otwarty do Parlamentarzystów
  3. Tadeusz Zieliński-pytanie o Komisję Trójstronną
  4. Apel do Prezydenta o niepodpisywanie Ustawy o Powszechnym Ubezpieczeniu Zdrowotnym

Propozycja
Instrukcja OZZL wypisywania i wystawiania kart zgonów

1. Z dniem 29 stycznia 1997r. uchwałą Terenowego Komitetu Strajkowego mianuje się 1-3 lekarzy (w zależności od wielkości jednostki), którzy będą wydawać karty zgonu rodzinom.

Idziemy na rozmowy do władz lokalnych (Wojewodowie) w celu wspólnego zapobiegania ewentualnym następstwem sanitarno -epidemiologicznym. Informujemy, iż jako gest dobrej woli wstrzymujemy niewydawanie kart zgonów od 23.02.1997r., aby władze lokalne mogły się do tego przygotować.

2. Od dnia 3 lutego 1997 (poniedziałek) wypisujemy karty zgonu tylko jednej części - dla celów pochowania zwłok:

- str. 1: KARTA STATYSTYCZNA do karty zgonu, DZIAŁ I - nie wypełniamy żądanej rubryki,
- str. 2 : DZIAŁ II - wypełnia Urząd Stanu Cywilnego
- str. 1 : KARTA ZGONU (dla celów USC) - nie wypełniamy żadnej rubryki
- str. 1 : KARTA ZGONU (dla celów pochowania zwłok) - wypełniamy wszystkie rubryki wraz z podpisem i pieczątką lekarską.

W rubryce nr 7 Przyczyna Zgonu "wyjściowa - pierwotna" używamy tylko zwrotów: "choroba przewlekła" lub "nagły zgon".

W przypadku użycia "nagły zgon" uwzględniamy okoliczności:

a) bez cech śmierci gwałtownej
b) z cechami śmierci gwałtownej (zawiadomienie organów ścigania)

Załączamy wzór. W niektórych placówkach stosowane są inne formularze (nawet najstarsze), ale wszystkie typy mają część "DO CELÓW POCHÓWKU ZWŁOK", którą wypełniamy jako jedyną.

UWAGA: Załączamy uzasadnienie, na wypadek gdyby Zarząd Cmentarzy lub Urzędy Stanu Cywilnego nie uznawały za wystarczające wypełnienie jedynie części "dla celów pochówku zwłok".

Decyzja powyższa narusza jedynie zarządzenie Ministra Gospodarki Komunalnej z dnia 27.09.1962r. określające formularz karty zgonu. Pochodzi ono z czasów, kiedy nie było kserokopiarek. Zmuszanie lekarzy by wypisywali te same dane w dwóch lub trzech częściach dokumentu jest bezsensowne.

3. Od 24.02.1997r. nie wydajemy kart zgonów, natomiast wydajemy zaświadczenia na zwykłych kartkach z tytułem Karta Zgonu, przepisując dokładnie tylko część dla celów pochowania zwłok.

Krajowy Komitet Strajkowy


LIST OTWARTY
LEKARZY
do Parlamentarzystów polskich

Szanowni Państwo,

Komisja Konstytucyjna Parlamentu przyjęła projekt nowej Ustawy Zasadniczej. Wśród zasad konstytucyjnych znalazło się prawo obywateli do tak zwanej bezpłatnej służby zdrowia. W ten sposób pogrzebano nadzieję na przezwyciężenie głębokiego kryzysu ochrony zdrowia w Polsce. Musimy sobie głośno powiedzieć

NIE MA BEZPŁATNEJ SŁUŻBY ZDROWIA,

podobnie jak nie ma bezpłatnych samochodów, mieszkań i żywności. Jest to pojęcie zastępcze, które oznacza po prostu służbę zdrowia finansowaną z budżetu państwa wraz ze wszystkimi jej wadami, które zdecydowały o głębokim kryzysie państwowego lecznictwa nie tylko w naszym kraju.

Zgoda na zapis o bezpłatnej służbie zdrowia oznacza zgodę na stały niedobór środków finansowych na jej utrzymanie, oznacza zgodę na deficyt usług medycznych, na kolejki pacjentów do lekarza, do badań i zabiegów, na bezduszną selekcję chorych przez biurokratyczny aparat, na zgodę na tak zwaną "szarą strefę" i "czarny rynek usług medycznych", na uprzedmiotowienie pacjentów i lekarzy. Doświadczenia z praktycznym zastosowaniem podobnego zapisu w obecnej Konstytucji naszego Państwa wskazują, że jest to zapis martwy, rodzący jedynie poczucie frustracji i braku zaufania obywateli do prawa i państwa takie prawo stanowiącego. Zapis ten jednak skutecznie blokuje jakąkolwiek rozsądną reformę systemu.

W takiej sytuacji trudno ocenić ponowne umieszczenie zasady bezpłatnej służby zdrowia w Konstytucji RP inaczej niż tylko jako nieodpowiedzialne, propagandowe działanie.

Apelujemy do Parlamentarzystów aby odrzucili w głosowaniu ten zapis. Jego brak nie zmniejszy dostępności kogokolwiek do ochrony zdrowia w naszym Kraju, bo dostępność ta zależy nie od deklaracji ale od sprawności systemu. Obecność takiego zapisu uniemożliwi natomiast stworzeni sprawnego systemu.

Krajowy Komitet Strajkowy
Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy


Szanowny Pan
Profesor
Tadeusz Zieliński
Minister Pracy i Polityki Socjalnej

Szanowny Panie Profesorze,

Składamy Panu serdeczne gratulacje w związku z objęciem teki ministra pracy i polityki socjalnej. Życzymy jednocześnie wiele pomyślności, rozwagi i wytrwałości w pracy, która bez wątpienia będzie niezwykle trudna i obfitująca w sytuacje konfliktowe.

Z przykrością musimy stwierdzić, że również nasz Związek i całe środowisko lekarskie stoi ciągle jeszcze przez rozwiązaniem swoich najważniejszych, wręcz fundamentalnych problemów pracowniczych. Do takich należy bez wątpienia sposób wynagradzania za pracę, wysokość wynagrodzeń i sposób ich negocjowania. Już w 1992 roku sygnalizowaliśmy Panu - jako Rzecznikowi Praw Obywatelskich - że lekarze w Polsce są pozbawieni możliwości rzeczywistego negocjowania swoich płac z pracodawcą. Tę dziwną sytuacją stwarzało prawo pracy, które za pracodawcę lekarzy uznawało jedynie "jednostkę organizacyjną zatrudniającą pracowników" i tylko z tak zdefiniowanym pracodawcą lekarze mogli prowadzić spór zbiorowy o swoje płace. Spór taki był oczywiście bezprzedmiotowy, gdyż dyrektorzy jednostek organizacyjnych, zatrudniających lekarzy nie mieli kompetencji aby w sposób istotny zmienić nasze płace, których właściwym twórcą był Rząd RP. Tę iluzoryczność prawa lekarzy do prowadzenia sporu zbiorowego z pracodawcą wykazaliśmy w praktyce w kilkudziesięciu sporach zbiorowych - zakładowych, które nie mogły doprowadzić do czegokolwiek wskutek braku kompetencji pracodawców do spełnienia naszych postulatów.

Nowelizacja Kodeksu Pracy - w szczególności dział 11 Układy Zbiorowe Pracy spowodowała istotną zmianę w tym względzie. Lekarze - pracownicy sfery budżetowej mogą zawierać z Ministrem Zdrowia ponadzakładowy układ zbiorowy pracy, którego przedmiotem może być też system wynagradzania lekarzy i wysokość wynagrodzeń. Ustanowienie w osobie Ministra Zdrowia kompetentnego, prawnego reprezentanta pracodawców (zdefiniowanych zresztą jak dotychczas) pozwoliło teoretycznie na rzeczywiste negocjacje pracowników - lekarzy ze swoim pracodawcą w sprawie ich płac. Niestety tylko teoretycznie. Znowelizowany dział 11 Kodeksu Pracy wprowadził bowiem jednocześnie takie rozwiązanie prawne, które w praktyce uzależniają lekarzy (jako pracowników) od innych grup zawodowych, nawet tych, które w żaden sposób nie są związane z ochroną zdrowia. Taką sytuację stwarza zastosowanie kryteriów reprezentatywności związków zawodowych przewidzianych w art. 24117 § 1 ust. 1 i 2 Kodeksu Pracy. Kryteria te są tak skonstruowane, że związkiem zawodowym reprezentatywnym dla lekarzy staje się np. związek zawodowy skupiający 500 tysięcy przedstawicieli innych zawodów i jednego lekarza lub związek zawodowy skupiający np. 60 tysięcy pielęgniarek i jednego lekarza. Związek reprezentatywny ma szczególne uprawnienia - może brać udział (niezależnie od stanowiska innych związków zawodowych) w negocjowaniu i podpisaniu ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla pracowników dla których jest nominalnie (chociaż jak okazało się w praktyce wcale nie faktycznie) reprezentatywny. Dlatego lekarze ponownie nie mogą negocjować swobodnie swoich płac ze swoim pracodawcą i zawrzeć porozumienia płacowego (ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla lekarzy) zgodnie ze swoim interesem - gdyż przeszkodą są tym razem inne związki zawodowe, które faktycznie reprezentują inne grupy zawodowe i inne interesy.

OZZL zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego zapisy Kodeksu Pracy ustanawiające te absurdalne (naszym zdaniem) kryteria reprezentatywności związków zawodowych - uznając, że naruszają one zasadę równości związków zawodowych (i przez to konstytucyjną zasadę równości obywateli i sprawiedliwości społecznej), ale Trybunał nie zgodził się z naszymi zarzutami.

OZZL stoi jednak nadal na stanowisku, że wspomniane kryteria reprezentatywności związków zawodowych - nawet jeśli są zgodne z zasadami konstytucyjnymi to na pewno nie są zgodne z zasadami zdrowego rozsądku i w praktyce uniemożliwiają lekarzom - pracownikom normalne negocjowanie swoich płac ze swoim pracodawcą. Sygnalizujemy tę sprawę Panu Ministrowi z nadzieją, że skorzysta Pan ze swoich uprawnień i przedstawi Radzie Ministrów propozycję zgłoszenia nowelizacji w/w kryteriów reprezentatywności związków zawodowych stworzonych dla celów negocjowania ponadzakładowego układu zbiorowego pracy.

Sugerujemy również, że powstałemu patowi prawnemu (kiedy związki zawodowe o sprzecznych interesach blokują się wzajemnie w zawieraniu układów zbiorowych pracy) można by łatwo zapobiec, ustanawiając inny tryb negocjacji ponadzakładowego układu zbiorowego pracy - nawiązujący np. do trybu stosowanego w układzie zakładowym - to znaczy ustanawiający pojęcie najbardziej reprezentatywnego związku zawodowego lub związku zawodowego reprezentatywnego dla zawodu.

Chcielibyśmy Panu Profesorowi zasygnalizować również inne wady prawne, związane z kształtowaniem wynagrodzeń pracowników państwowej sfery budżetowej. Dotyczą one sposobu powołania, składu i regulaminu Trójstronnej Komisji do spraw Społeczno Gospodarczych. Komisja ta została powołana Uchwałą Rady Ministrów z dnia 15 lutego 1994r. Skład Komisji jest ustalony dowolnie przez Radę Ministrów. Zastosowano - jak to określono - "kryteria historyczne". Regulamin Komisji zakłada nierówność związków zawodowych uczestniczących w niej. W ten sposób zaistniała sytuacja, że Rząd RP - władza wykonawcza - zróżnicowała samoistnie (bez żadnego ustawowego upoważnienia) prawa związków zawodowych, a więc pośrednio prawa obywateli. Jest to w sposób oczywisty złamanie konstytucyjnych zasad państwa prawnego - zasad stanowienia prawa.

Ostania nowelizacja uchwały Rady Ministrów o powołaniu Komisji Trójstronnej nie rozwiązuje problemu jej nielegalności, chociaż uwzględnia częściowo kryteria ustawowe zawarte w ustawie o kształtowaniu środków na wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej. Sam fakt nowelizacji wskazuje jednocześnie, że również Rząd dostrzegł, iż dotychczasowe rozwiązanie dotyczące powołania Komisji Trójstronnej, jej składu i regulaminu było nieprawne. Konsekwentnie należy przyjąć, że decyzje takiej Komisji Trójstronnej nie mogą być prawne (czy nielegalne ciało może podejmować legalne decyzje?).

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy jest szczególnie zainteresowany tą sprawą, gdyż - naszym zdaniem - kształtowanie wynagrodzeń lekarskich przez Komisję Trójstronną w praktyce pozbawia lekarzy - pracowników jakiegokolwiek udziału w decyzjach dotyczących ich wynagrodzeń i po raz kolejny (tym razem na innej drodze) uzależnia lekarzy od przedstawicieli innych zawodów. Obecna akcja protestacyjna OZZL i Samorządu Lekarskiego dotyczy między innymi również tej sprawy.

Jesteśmy przekonani, że Rząd ma możliwości naprawienia tej - w naszej ocenie - bezprawnej i nienormalnej sytuacji, gdy lekarze - pracownicy państwowej służby zdrowia - nie mogą uczestniczyć w zwykłych, nieskrępowanych negocjacjach swoich płac ze swoim pracodawcą.

Bylibyśmy wdzięczni gdyby zechciał Pan Profesor poświęcić nam nieco swojego czasu i porozmawiać na temat sposobu wyjścia z tej dziwnej sytuacji.

Z wyrazami szacunku
Krajowy Komitet Strajkowy OZZL


Pan
Aleksander Kwaśniewski
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Szanowny Panie Prezydencie,

Parlament Rzeczypospolitej Polskiej przyjął właśnie ustawę o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym. Ustawa ta, zdaniem jej projektodawców, ma stanowić - oczekiwaną przez społeczeństwo i środowisko medyczne - reformę polskiej służby zdrowia. Tak jednak nie jest. Rozwiązania przyjęte w ustawie powtarzają bowiem wszystkie wady obecnego systemu, które zdecydowały o upadku państwowej służby zdrowia w Polsce i o powstaniu szeregu patologicznych zjawisk, przeciwko czemu - przypomnijmy - od wielu już miesięcy protestują w różnej formie lekarze polscy.

Zgodnie z przepisami nowej ustawy decyzja o ilości pieniędzy przeznaczonych na ochronę zdrowia nadal będzie należała do polityków i nie czynniki merytoryczne i rzeczywiste potrzeby zdrowotne obywateli, ale doraźne polityczne cele zdecydują jaką część wypracowanych przez siebie dochodów społeczeństwo przeznaczy na lecznictwo.

Wbrew głośnym zapowiedziom nowa ustawa nie wprowadza rynku usług medycznych. Faworyzuje bowiem państwowe zakłady, które będą wyposażane, budowane i remontowane z dodatkowych, budżetowych pieniędzy a przez to ceny oferowane przez nie będą dumpingowe w stosunku do cen zakładów prywatnych.

Nadal istnieć będzie monopol jednego płatnika za usługi medyczne, co w krótkim czasie doprowadzi do nieuzasadnionego wzrostu kosztów administracyjnych, ograniczania zakresu świadczeń i spadku jakości usług medycznych.

Lekarze - jak obecnie - pozostaną bez możliwości swobodnego negocjowania swoich płac z pracodawcą. Wobec monopolu jednego płatnika za usługi medyczne (monopolu zleceniodawcy) lekarze podpisujący umowę o świadczenie usług ubezpieczonym będą mieli do wyboru jedynie przyjęcie narzuconych warunków lub rezygnację z zawodu, szczególnie wobec wprowadzenia bardzo znacznych ograniczeń dla lekarzy praktykujących prywatnie i nie podpisujących umowy z kasą ubezpieczenia zdrowotnego. Spowoduje to z czasem wyraźny upadek jakości świadczeń lekarskich, gdyż kasy - mające zapewniony monopol - będą zainteresowane zatrudnieniem lekarzy najtańszych, a nie najlepszych, którzy mogliby stanowić istotny czynnik przyciągający ewentualnych nowych klientów dla kas.

Sztywne ograniczenie budżetu kas, przy zaniżonej w stosunku do potrzeb wysokości składki spowoduje już od samego początku istnienia ubezpieczeń deficyt świadczeń medycznych, co - jak w przypadku każdego deficytu doprowadzi do rozwoju tzw. "szarej strefy" i zwykłego łapówkarstwa. Największym pokrzywdzonym po raz kolejny będzie zwykły, niezamożny obywatel, dla którego dobra - podobno - ustawę stworzono.

Na koniec chcielibyśmy przypomnieć Panu Prezydentowi, że stojąc na początku drogi reformowania polskiej służby zdrowia, wszyscy dzisiejsi autorzy ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym podkreślali konieczność szerokiego udział środowiska lekarskiego w tworzeniu nowego systemu ochrony zdrowia w Polsce. Wielokrotnie padały słowa, że nie będzie dobrego, skutecznego i korzystnego dla pacjentów systemu bez jego zaakceptowania przez środowisko medyczne, a w szczególności przez lekarzy. Dzisiaj, te wczorajsze deklaracje są demonstracyjnie łamane. Projekt ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym uchwalony przez sejm i senat RP został zdecydowanie odrzucony przez środowisko lekarskie głosami samorządu lekarskiego (przypominamy skupiającego 100% lekarzy), Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy i NSZZ Solidarność oraz przez pozostałe środowiska medyczne. W takiej sytuacji determinacja rządzącej koalicji aby wprowadzić w życie tak jednoznacznie źle ocenioną przez lekarzy ustawę nie można ocenić inaczej niż tylko jako działanie propagandowe prowadzone w wąsko pojętym partyjnym interesie.

Apelujemy do Pana Prezydenta aby zechciał Pan usłyszeć nasz głos, aby nie wybierał Pan przeszłości dla polskiej służby zdrowia co wprowadza nowa ustawa o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, aby dał Pan dowód, że wspólna Polska jest nie tylko dla koalicjantów i dał również lekarzom możliwość wpływania na bieg spraw ich dotyczących.

Apelujemy do Pana aby nie podpisywał Pan ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym uchwalonej prze Parlament RP.

Z wyrazami szacunku

Krajowy Komitet Strajkowy
Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy