
Krajowy Komitet Strajkowy OZZL - 30.10.1996r.
Podstawy prawne ogłoszenia strajku przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.
1. Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych z dnia 23 maja 1991r.(Dz.U.Nr55 poz.236)
art.17.ust.2
2. Ustawa kodeks pracy dział jedenasty układy zbiorowe pracy z dnia 26 czerwca l974 z
późniejszymi zmianami (wersja znowelizowana Dz.U.Nr24 z 1996r. poz.110)
Wyjaśnienie:
Zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych strajk polega na zbiorowym
powstrzymaniu się pracowników od wykonywania pracy w celu rozwiązania sporu
dotyczącego warunków pracy, płacy lub świadczeń socjalnych oraz praw i wolności
związkowych pracowników lub innych grup, którym przysługuje prawo zrzeszania się w
związkach zawodowych. Strajk jest środkiem ostatecznym i nie może być ogłoszony bez
wyczerpania możliwości rozwiązania sporu na drodze rokowań i mediacji oraz ewentualnie
arbitrażu. Strajk może być jednak zorganizowany bez podejmowania przez związek
zawodowy w/w kroków, jeżeli bezprawne działania pracodawcy uniemożliwiły
przeprowadzenie rokowań lub mediacji.. Taka sytuacja zaistniała w przypadku sporu
zbiorowego z dnia 08 maja l996 r. między OZZL a Ministerstwem Zdrowia i OS będącym
prawnym reprezentantem pracodawców lekarzy zatrudnionych w zakładach opieki zdrowotnej
finansowanych z budżetu państwa (zgodnie z ustawą kodeks pracy art. l241/14 par.1
ust.2b) Spór zbiorowy został ogłoszony przez OZZL wobec niepodjęcia przez MZiOS
negocjacji na temat odrębnego ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla lekarzy,
którego prawną inicjatywę zgłosił OZZL już 16 czerwca 1995 roku. Zgodnie z kodeksem
pracy, dział 11 układy zbiorowe pracy podstawowym trybem rozstrzygania wszelkich kwestii
spornych między związkiem zawodowym a pracodawcą dotyczących układu zbiorowego pracy
jest tryb sporu zbiorowego.Strony mogą z niego wspólnie zrezygnować. Nasz związek
jednak konsekwentnie od początku podkreślał, ze posłuży się trybem sporu zbiorowego
dla negocjowania ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla lekarzy.Dlatego ,gdy
strona rządowa (pracodawcza) nie podjęła rokowań dotyczących wspomnianego układu
zbiorowego- OZZL ogłosił spór zbiorowy z Ministerstwem Zdrowia i Opieki Społecznej
dnia 08 maja 1996r. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy zdając sobie sprawę z
ostateczności strajku oraz szczególnego jego znaczenia w przypadku lekarzu dodatkowo
zaproponował Ministrowi Zdrowia i Opieki Społecznej sądową drogę rozstrzygnięcia
sporu, na co jednak nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Minister Sprawiedliwości
poproszony o stanowisko w tej sprawie nie znalazł możliwości sądowego rozstrzygnięcia
naszego sporu z MZiOS.
W załączeniu przesyłamy odpowiednie materiały, które dokumentują powyższe fakty:
1. Pismo OZZL do Ministra Zdrowia z dnia 16 czerwca 1995 r. w sprawie inicjatywy
zawarcia ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla lekarzy (odrębnego)
2. Pismo OZZL do Ministra Zdrowia z dnia 08 maja 1996r. zapowiadający spór zbiorowy z
MZiOS.
3. Pismo OZZL do MZiOS z dnia 8.07.1996r. z propozycją sądowego rozstrzygnięcia
konfliktu OZZL z MZiOS.
4. Pismo OZZL do Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego RP z dnia
2.09.1996r. w sprawie sposobu sądowego rozstrzygnięcia sporu OZZL z MZiOS.
5. Stanowisko Ministra Sprawiedliwości z dnia 11.09.1996r. w sprawie dopuszczalności
drogi sądowej dla rozstrzygnięcia sporu OZZL z Ministrem Zdrowia i Opieki Społecznej.
6. Opinia prawna z Biura Studiów i Ekspertyz Kancelarii Sejmu RP z dnia 24.10.1996r. w
sprawie obowiązku podjęcia przez Ministra Zdrowia negocjacji ponadzakładowego układu
zbiorowego pracy dla lekarzy, zainicjowanego przez OZZL 16 czerwca l995r.
7. Odpowiedź Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 17.01.1996r. w sprawie
rozstrzygnięcia wątpliwości co do konieczności podjęcia przez Ministra Zdrowia
negocjacji ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla lekarzy zgodnie z inicjatywą
OZZL z dnia 16 06 1995r.
8. Opinia Państwowej Inspekcji Pracy z dnia 14.08.1996r. w sprawie możliwości
ogłoszenia przez związek zawodowy sporu zbiorowego z pracodawcą w przypadku odmowy
podjęcia przez niego rokowań zaproponowanego przez związek układu zbiorowego pracy.
Krajowy Komitet Strajkowy OZZL
Bydgoszcz dnia 30.10.1996r.
Dlaczego ogłaszamy ogólnopolski strajk lekarzy ?
1. Bezpośrednią, formalno prawną przyczyną jest niepodjęcie przez MZiOS
rokowań z OZZL w ramach sporu zbiorowego, jaki nasz związek ogłosił 08 maja br. Spór
zbiorowy z Ministrem Zdrowia i Opieki Społecznej został ogłoszony przez OZZL wobec
niepodjęcia przez MZiOS negocjacji odrębnego ponadzakładowego układu zbiorowego pracy
dla lekarzy,którego prawną inicjatywę zgłosił OZZL już 16 czerwca 1995 roku,
zastrzegając przy tym., że wszelkie kwestie sporne dotyczące układu zbiorowego będzie
rozstrzygał drogą sporu zbiorowego z MZiOS.
2. Niewątpliwie na podjęcie decyzji o zastosowaniu najbardziej ostrej formy protestu
przez OZZL wpłynęły także inne niż wspomniane powyżej przyczyny.Najogólniej można
je określić jako niespotykaną arogancję wobec całego środowiska lekarskiego przez
obecną koalicję rządzącą, co przejawiało się w zupełnym lekceważeniu postulatów
lekarzy dotyczących zarówno spraw doraźnych, warunków pracy i płacy lekarzy w obecnym
systemie państwowej służby zdrowia, jak i postulatów odnoszących się do nowego
systemu ochrony zdrowia w Polsce.
Przypominamy:
1. Brak odpowiedzi MZiOS na inicjatywę zawarcia odrębnego dla lekarzy
ponadazakładowego układu zbiorowego pracy.
2. Nieprzystąpienie MZiOS do rokowań z OZZL w ramach sporu zbiorowego z dnia 0805 br.
3. Kontynuowanie działań tzw. Komisji Trójstronnej pomimo niewątpliwego naruszenia
konstytucyjnych zasad państwa prawnego przy jej tworzeniu (potwierdzone przez Prokuratora
Generalnego RP).
4. Bezprawne niewypłacanie lekarzom 20 dodatku za pracę w godzinach nocnych.
5. Niewypłacanie lekarzom dodatku stażowego -wysługi lat -za pracę w czasie
dyżurów zakładowych, chociaż wynikają one z obowiązku dyżurowania uwarunkowanego
jedną i tą samą umową, która dotyczy pracy w normalnym czasie.
6. Zupełne zlekceważenie stanowiska lekarzy w sprawie nowego systemu ochrony zdrowia.
Pomimo jednoznacznego poparcia zarówno OZZL jak i samorządu lekarskiego dla projektu
Społecznej Komisji Zdrowia przy NSZZ Solidarność,koalicyjni parlamentarzyści poparli w
komisji sejmowej projekt rządowy, odrzucony przez lekarzy.
7. Brak odpowiedniej reakcji ze strony władz na dwie kolejne demonstracje lekarzy w
Warszawie 24 maja br. - organizowaną przez OZZL i 13 września br.. - organizowaną przez
samorząd lekarski.
8. Brak odpowiedniej reakcji ze strony władz RP na postępujący i stopniowo
zaostrzający się protest samorządu lekarskiego.
Postulaty OZZL były przedstawiane publicznie wielokrotnie. Przesyłamy je i
tym razem. W ogromnej większości są one tożsame z postulatami zawartymi w rezolucji
przedstawionej władzom RP przez demonstrujących lekarzy dnia 13 września br. w
Warszawie. Przesyłamy również treść tej rezolucji.
Krajowy Komitet Strajkowy OZZL
Bydgoszcz dnia 30.10.1996r.
POSTULATY ŚRODOWISKA LEKARSKIEGO USTALONE PRZEZ OZZL.
1. Domagamy się natychmiastowego zawarcia układu zbiorowego pracy dla zawodu lekarza
negocjowanego przez OZZL. W ramach tego układu żądamy ustalenia płąc dla lekarzy na
poziomie: średnio 3 x średnia krajowa.
2. Domagamy się zwrotu bezprawnie zagarniętych pieniędzy należnych lekarzom za
pracę w godzinach nocnych w postaci 20% dodatku.
3. Domagamy się natychmiastowego rozpoczęcia wypłacania dodatku stażowego liczonego
od dyżurów lekarskich i zwrotu dotychczas, bezprawnie zagarniętych pieniędzy wskutek
jego niewypłacania.
4. Domagamy się wzrostu nakładów na lecznictwo do poziomu 6% PkB.
5. Domagamy się zaprzestania ustalani wynagrodzeń dla lekarzy w tzw. "Komisji
Trójstronnej" i zbadać legalność jej działania.
6. Domagamy się utrzymania niskiego opodatkowania lekarzy wykonujących wolny zawód i
wybitnego obniżenia podatków dla podmiotów gospodarczych świadczących usługi
medyczne.
7. Domagamy się sprzedaży leków w zależności od ordynacji lekarskiej.
8. Domagamy się zniesienia kontroli nadzoru farmaceutycznego nad lekarzami
wykonującymi wolny zawód i zrównania ich w prawach z zakładami publicznej służby
zdrowia.
9. Domagamy się pełnej autonomii uczelni medycznych i decentralizacji szkolenia
podyplomowego.
10. Domagamy się wprowadzenia systemu ubezpieczeń zdrowotnych w oparciu o projekt
Komisji Społecznej NSZZ "Solidarność". Docelowo domagamy się wprowadzenia
zasady dobrowolnej przynależności do systemu.
11. Domagamy się oparcia organizacji nowego systemu lecznictwa o usługi świadczone
przez lekarzy wykonujących wolny zawód i rynkowej wyceny wartości usług medycznych.
Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy
Bydgoszcz dnia 30.10.1996r.
Pan Profesor
Dr hab. med Stanisław Leszczyński
Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej
Warszawa.
Wielce Szanowny Panie Profesorze,
Uprzejmie informujemy Pana Profesora, że III Krajowy Zjazd Delegatów Ogólnopolskiego
Związku Zawodowego Lekarzy ogłosił rozpoczęcie z dniem 10 grudnia 1996r.
bezterminowego ogólnopolskiego strajku lekarzy. Przesyłamy Panu treść uchwały w tej
sprawie i związanej z nią rezolucji do rządu RP. Przesyłamy również kilka innych
pism, które tłumaczą zarówno przyczyny naszej decyzji. charakter naszych postulatów
jak i przedstawiają podstawy prawne ogłoszonego strajku. Pozwolą one z pewnością
zrozumieć naszą determinację jak i uzasadnić konieczność przeprowadzenia ostatecznej
formy protestu. Nasz list do Pana Profesora ma jednak nieco inny cel. Chcielibyśmy Pana
zapewnić, że dobro chorego pozostaje naszym nadrzędnym celem, bez względu na to jakie
byłyby komentarze na temat naszego strajku ze strony prasy czy szczególnie ze strony
rządu. Chociaż formalnie przyczyną ogłoszenia strajku są postulaty dotyczące zasad
wynagradzania lekarzy i one dają nam uzasadnienie prawne dla ogłoszenia najpierw sporu
zbiorowego, a następnie strajku (co wynika z odpowiedniej ustawy), to jednak podstawowym
postulatem i celem Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy pozostaje zmiana systemu
ochrony zdrowia w naszym kraju. Nasze oczekiwania wobec nowego systemu przedstawialiśmy
publicznie wielokrotnie, dzisiaj dość powiedzieć, że spośród dwóch projektów
ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, jakie wpłynęły do Sejmu, najlepiej
oczekiwania nasze spełnia projekt Społecznej Komisji Zdrowia przy NSZZ Solidarność,
który poparło całe środowisko lekarskie, odrzucając jednocześnie i jednoznacznie
projekt rządowy. Jesteśmy przekonani, że nie jest możliwe sprawiedliwe wynagradzanie
lekarzy bez normalnego, sprawnego systemu ochrony zdrowia, podobnie jak nie będzie
sprawnego systemu ochrony zdrowia bez sprawiedliwych wynagrodzeń dla lekarzy. Obecny
kształt państwowej służby zdrowia i jej kondycja stanowi dobitny tego dowód. Znane i
powszechnie potępiane zjawisko tzw. szarej strefy w służbie zdrowia, czy obecności
wręcz wulgarnego łapówkarstwa stanowiącego bodaj czy nie największą skazę na dobrym
imieniu lekarzy polskich nie pojawiło się bez przyczyny. Podobnie: atmosfera wzajemnej
nieufności między lekarzami a pacjentami, prezentowane często przez społeczeństwo
powątpiewanie w dobre intencje lekarzy, ich umiejętności lub uczciwość też mają
swoją przyczynę. W obu przypadkach jest nim obecny system państwowej służby zdrowia,
który -uzależniony mocno od politycznych przetargów- stał się niewydolny finansowo i
nie zaspakaja już dawno potrzeb zdrowotnych obywateli. Powoduje to konieczność
faktycznej selekcji chorych dokonywanej rękami lekarzy, jest przyczyną wydłużających
się kolejek do zabiegów, badań i porad lekarskich. Niedobór i reglamentacja
jakichkolwiek dóbr zawsze musi doprowadzić do powstania tzw. szarej strefy lub zwykłego
łapówkarstwa. Niskie zarobki lekarzy, nieporównywalne z żadnymi innymi zawodami o
podobnej randze i prestiżu społecznym, tylko nasilają te zjawiska. Poczucie zagrożenia
i niepewność pacjentów co do możliwości uzyskania odpowiedniej pomocy medycznej ze
strony powołanych do tego instytucji stanowi dopełnienie obecnego obrazu polskiej
państwowej służby zdrowia. Jest to sytuacja nieludzka, demoralizująca zarówno lekarzy
jak i pacjentów. Dlatego właśnie powinniśmy się jej przeciwstawić z największą
determinacją. Bardziej z powodów etycznych niż materialnych. Tak rozumiemy nasz strajk
i chcielibyśmy aby Pan Profesor miał tego świadomość. Jednocześnie chcemy
podkreślić, że sprawa nienarażania zdrowia i życia pacjentów jest dla nas
pierwszorzędna. Forma jaką przyjmie strajk nie odbiega od formy ostrego dyżuru, który
jest przecież elementem normalnego funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej. Dodatkowo
wzmocnimy do godz. 15 obsadę lekarską w punktach pomocy doraźnej i na izbach przyjęć
szpitali i oddziałach szpitalnych w stosunku do obsady występującej w dni świąteczne.
Naszym celem nie jest doprowadzenie do uszczerbku na zdrowiu jakiegokolwiek pacjenta ale
demonstracja wobec władz i społeczeństwa naszej determinacji przez powszechność
protestu i pewną jego uciążliwość dla społeczeństwa. Chcemy również podkreślić,
że data strajku jest dość odległa, a przedtem prowadzone będą działania
protestacyjne lekarzy o mniejszej "ostrości". Jesteśmy przekonani, że wobec
dotychczasowej postawy władz RP, która oznacza faktycznie wolę rządzącej koalicji
kontynuowania obecnego zbankrutowanego systemu państwowej służby zdrowia. biorąc
również pod uwagę zupełną nieskuteczność dotychczasowych form protestu środowiska
lekarskiego- niepodjęcie przez nas najostrzejszej z możliwych form protestu będzie
oznaczało naszą zgodę na dalsze funkcjonowanie nieludzkiego ,demoralizującego systemu
ochrony zdrowia w Polsce. Poza wszystkim jednak chcemy Pana Profesora zapewnić, że nie
będziemy się licytować z rządem RP kto bardziej zaszkodzi pacjentom. W przypadku gdy
pojawią się uzasadnione sygnały ,że nasz strajk staje się ryzykowny dla zdrowia i
życia pacjentów - przerwiemy go. Bylibyśmy wdzięczni gdyby zechciał Pan przyjąć
nasze powyższe uwagi.
Z wyrazami szacunku.
Krajowy Komitet Strajkowy OZZL
Bydgoszcz dnia 30.10.1996r.
Do wiadomości:
- Rzecznicy odpowiedzialności zawodowej OIL - wszyscy
- Komisja etyki NIL
- Komisje etyki OIL - wszystkie
- NRL
- ORL - wszystkie
Dlaczego lekarze sprzeciwiają się ustalaniu ich wynagrodzeń przez tzw. Komisję
Trójstronną i zarzucają jej nielegalność ?
Podstawowym prawem pracownika jest prawo do umawiania się z pracodawcą o zapłatę za
pracę. Jest to prawo tak oczywiste - w odniesieniu do ludzi wolnych, że można je
nazwać niemal prawem naturalnym. W umawianiu się o zapłatę biorą udział dwie strony
- pracownik i pracodawca, a żadna inna strona nie może ingerować w tę umowę, Jest to
"święta zasada" prawa pracy. Odnosi się zarówno do umowy indywidualnej, jak
i zbiorowej przewidzianej w prawie pracy( taką umową jest np. układ zbiorowy pracy). Ta
święta zasada jest naruszana w odniesieniu do lekarzy, podobnie jak i do innych
pracowników państwowej sfery budżetowej. Łamie ją ustawa o kształtowaniu środków
na wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej z dnia 23 grudnia 1994r.Ustawa ta
przewiduje, że płace lekarzy, podobnie jak i innych pracowników sfery budżetowej z
pewnymi wyjątkami, nie będą przedmiotem negocjacji między pracownikami a pracodawcami
ale będą ustalana przez tzw. Komisję Trójstronną, w której obok zainteresowanych
stron uczestniczyć będą także strony trzecie( w praktyce w przypadku lekarzy
"negocjacje "w ramach komisji odbywają się nawet bez udziału zainteresowanych
tj. lekarzy) . Dodatkowo faktycznie ustalenia nie będą negocjowane gdyż ostateczny i
bezwzględnie obowiązujący głos należy do jednej tylko ze stron biorących udział w
tych niby-rokowaniach tj. do rządu RP. Naszym zdaniem rozwiązanie takie koliduje z
prawem pracy i wyjmuje spod jego jurysdykcji - w sprawie negocjowania płac - pracowników
sfery budżetowej. Jest to w naszej opinii nieuzasadnione dyskryminowanie tych
pracowników w stosunku do zatrudnionych w innych dziedzinach gospodarki narodowej i jako
takie stanowi złamanie konstytucyjnej zasady równości obywateli wobec prawa zawartej w
art.67 Konstytucji RP. Dlatego OZZL złożył dnia 11 stycznia 1996 r do Trybunału
Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją RP ustawy o kształtowaniu
środków na wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej. Wniosek ten, przyjęty
został przez TK do rozpatrzenia . Nie odbyła się jednak jeszcze rozprawa w tej sprawie.
Dodatkowym kuriozum w całej tej sprawie jest sposób powołania, skład i regulamin tzw.
Komisji Trójstronnej. Komisja Trójstronna d/s społeczno gospodarczych została
powołana uchwałą Rady Ministrów z dnia 15 lutego 1995 r. Jest to samoistny akt
prawodawczy wydany przez rząd, natomiast jego przedmiotem staje się zróżnicowanie praw
związków zawodowych, pośrednio więc praw pracowniczych i praw obywatelskich.
Wspomniana uchwała określiła skład Komisji Trójstronnej. Na mocy samoistnej decyzji
Rady Ministrów niektóre związki zawodowe znalazły się w Komisji Trójstronnej, inne
nie. Przy czym kryteria przynależności do komisji były zupełnie dowolne tzw. kryteria
historyczne jak określił to przedstawiciel rządu. Rada Ministrów ustaliła więc
dowolnie które związki zawodowe mają prawo negocjować płace swoich członków (te
które znalazły się w Komisji), a które nie (te które Rada Ministrów nie
przewidziała w składzie Komisji).W ten sposób Rząd wkroczył w kompetencje władzy
ustawodawczej, różnicując samoistnie prawa obywatelskie. Z tego powodu uchwała w
sprawie Komisji Trójstronnej narusza konstytucyjne zasady państwa prawnego, zasady
stanowienia prawa. Również regulamin funkcjonowania Komisji Trójstronnej różnicuje
prawa związków zawodowych w sposób dowolny tj. bez żadnych ustawowo określonych
kryteriów. Niektóre ze związków zawodowych mają jeden pełny głos w Komisji, inne
tylko jego ułamek. Zarząd Krajowy OZZL zgłosił do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o
zbadanie zgodności z Konstytucją uchwały Rady Ministrów powołującej Komisję
Trójstronną. Nie odbyła się jeszcze rozprawa w tej sprawie. Godzi się przy tym
zauważyć. że Prokurator Generalny RP w piśmie z dnia 21 maja 1996 r. podzielił
zarzuty OZZL o niekonstytucyjności zaskarżonej uchwały. Osobliwie zaś zachowuje się
Minister Pracy, który najpierw nie zgodził się z zarzutami OZZL, a następnie
przedstawił projekt nowelizacji uchwały w części uwzględniający te zarzuty. Aby
lepiej zrozumieć sprzeciw środowiska lekarskiego wobec rozwiązania polegającego na
ustalaniu płac dla lekarzy przez tzw. Komisję Trójstronna należy uświadomić sobie,
że lekarze w Polsce po roku 1945 nigdy nie mieli prawa uczestniczyć w negocjowaniu z
pracodawcą swoich wynagrodzeń. W okresie władzy komunistycznej - podobnie jak
praktycznie wszyscy pracownicy - lekarze podlegali "naturalnemu" wówczas
dyktatowi państwowego, monopolistycznego pracodawcy. Po formalnej zmianie ustroju w 1989
r. "służba zdrowia" pozostała nietkniętym reliktem socjalizmu. gdzie nie
tylko zachowano dawną strukturę organizacyjną, ale także uprzedmiotowienie
pracowników. Ich wynagrodzenia kształtowały się nie w wyniku wolnych sprawiedliwych
negocjacji między nimi a pracodawcą, ale w wyniku dyktatu państwowego pracodawcy( mocą
odpowiedniego rozporządzenia).Sytuację tę ugruntowała wspomniana ustawa o
kształtowaniu środków na wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej, która
wprowadziła jedynie chaos pojęciowy . Nazwała bowiem negocjacjami taki sposób
ustalania wynagrodzeń, który polega albo na dobrowolnej zgodzie wszystkich uczestników
"rokowań" na propozycję rządową ,albo ...na realizacji tej propozycji bez
ich zgody.
Krajowy Komitet Strajkowy OZZL
Bydgoszcz dnia 30.10.1996r.
Dlaczego lekarze domagają się zawarcia odrębnego dla zawodu lekarza
ponadzakładowego układu zbiorowego pracy ?
Aby zrozumieć naszą determinację w tej sprawie należy sobie uświadomić jakie
zmiany w statusie zawodu lekarza nastąpiły po II wojnie światowej . Były one
konsekwencją przyjęcia radzieckiego modelu państwa i opacznie rozumianej zasady
społeczeństwa równego. Lekarz przestał być "lekarzem", a stał się
"pracownikiem służby zdrowia " z wyższym wykształceniem .Nie była to tylko
pojęciowa degradacja. Miała oznaczać, że funkcja i osoba lekarza nie jest czymś
wyjątkowym w całym procesie leczenia. To nie on był osobą leczącą, któremu ludzie
zawdzięczają powrót do zdrowia lub uratowanie życia. Lekarz stawał się jedynie
trybikiem (tak jak i inni pracownicy służby zdrowia) w machinie, którą organizowało i
zarządzało państwo (i partia) poprzez swoich funkcjonariuszy. To państwu i partii
należała się cała wdzięczność obywateli za leczenie. Naturalną konsekwencją tak
rozumianej roli i pozycji lekarza było stworzenie wspólnej tzw. siatki płac
pracowników służby zdrowia. Fakt wykonywania zawodu lekarza nie stanowił w niej
szczególnie istotnej rzeczy i traktowany był jako jeszcze jeden wskaźnik w ustalaniu
płacy pracownika taki, jak np. staż pracy, pełnienie kierowniczej funkcji, dyscyplina
pracy, a nieco wcześniej także zaangażowanie społeczno-polityczne. "Wspólna
siatka płac" i pojęcie "pracownika służby zdrowia" stały się więc
dla lekarzy symbolem degradacji ich zawodu i zerwaniem z wielowiekową wręcz tradycją.
Dla większości lekarzy pojęcia te kojarzyć się muszą -siłą rzeczy - także z
państwem totalitarnym i obcą, narzuconą nam kulturą i obyczajowością. W tym sensie
żądanie zawarcia odrębnego dla lekarzy ponadzakładowego układu zbiorowego pracy ma
charakter symbolicznego zerwania ze spuścizną komunizmu. Przestrzegalibyśmy jednak
przed lekceważeniem tego symbolu. Dla lekarzy może on bowiem być tym samym, czym dla
całego społeczeństwa była zmiana nazwy państwa z PRL na Rzeczpospolitą Polską oraz
"nałożenie" Orłu korony. Żądanie odrębnego układu zbiorowego pracy dla
lekarzy ma również całkiem praktyczne uzasadnienie. Objęcie nim tylko jednej grupy
zawodowej wymusza udział w negocjacjach (i podejmowanie decyzji co do ostatecznego
kształtu układu) tylko dwóch stron: przedstawicieli lekarzy i MZiOS. Układ wspólny
spowoduje, że reprezentujące stronę pracowniczą różne związki zawodowe,
odzwierciedlające interesy różnych zawodów - nawet tych spoza służby zdrowia,
stanowić będą wzajemnie zwalczające się strony, co może leżeć w interesie tylko
rządu, w żadnym wypadku jakiejkolwiek grupy zawodowej wchodzącej w skład służby
zdrowia. Wspólny układ zbiorowy pracy, gdzie kwota na wynagrodzenia - tak jak obecnie-
będzie wspólna- i którą następnie będzie trzeba rozdzielić pomiędzy poszczególne
zawody, jeszcze bardziej zantagonizuje je ze sobą. Żądanie poprawienia płac jednej z
grup zawodowych będzie wówczas zawsze odczytywane przez innych jako ich krzywda. Taką
zresztą logiką kieruje się rząd proponując wspólne negocjacje. Naszym zdaniem każda
grupa zawodowa ochrony zdrowia ma prawo zawarcia odrębnego dla siebie układu zbiorowego
pracy , jeśli wyrazi taką wolę. Negocjacje takich układów stanowiłyby rzeczywiste i
przeprowadzone po raz pierwszy po II wojnie światowej nieskrępowane rokowania w sprawie
płac pracowników zatrudnionych w ochronie zdrowia, z udziałem tych pracowników.
Dotychczas bowiem ich płace były wynikiem faktycznego dyktatu monopolistycznego,
państwowego pracodawcy. Najpierw w formie rozporządzenia Rady Ministrów lub Ministra
Zdrowia , obecnie w formie pozorowanych negocjacji w tzw. Komisji Trójstronnej, gdzie
zasadą jest, że ostateczna decyzja w sprawie płac pracowników sfery budżetowej
należy do rządu. Oceniając w przedstawionym wyżej kontekście sprzeciw jakiegokolwiek
związku zawodowego wobec odrębnego układu zbiorowego pracy dla lekarzy, podobnie jak i
wobec innych odrębnych - zawodowych układów zbiorowych pracy, należy ocenić go jako
działanie obiektywnie szkodliwe dla wszystkich zatrudnionych w ochronie zdrowia. Jedyne
korzyści z negocjacji wspólnego układu zbiorowego pracy może odnieść biurokracja
wielkich związków zawodowych, która zyska wówczas rolę arbitra lub dobrodzieja
rozdzielającego pieniądze ze wspólnej puli. OZZL już wcześniej zadeklarował swoją
zgodę na negocjowanie odrębnych układów zbiorowych pracy dla innych niż lekarze
zawodów reprezentowanych w ochronie zdrowia - z udziałem samych zainteresowanych.
Oczekujemy od innych grup zawodowych podobnego stanowiska. Na koniec należy dodać, że
żądanie zawarcia odrębnego dla lekarzy ponadzakładowego układu zbiorowego pracy nie
jest postulatem tylko OZZL, jest postulatem całego środowiska lekarskiego. Dnia 13
września 1996r. podczas ogólnopolskiej demonstracji lekarzy zorganizowanej przez
samorząd lekarski postulat ten , znalazł się pośród innych w rezolucji wręczonej
przedstawicielom władz.
Krajowy Komitet Strajkowy OZZL
Szanowni Pacjenci.
System ochrony zdrowia w Polsce już dawno załamał się. Ilość pieniędzy
przeznaczonych na służbę zdrowia jest zbyt mała aby zaspokoić potrzeby zdrowotne
obywateli. Dzieje się tak dlatego, że o ilości tych pieniędzy decydują politycy w
przetargu politycznym. Ich zdaniem ważniejsze niż zdrowie i życie obywateli są
dopłaty do upadających banków, źle zarządzanych przedsiębiorstw, gwarancji
eksportowych, różnego rodzaju państwowych fundacji i agencji, przywilejów grupowych i
branżowych. Już dawno łamane jest konstytucyjne prawo "ludzi pracy i ich
rodzin" do bezpłatnej pomocy lekarskiej.Brak środków finansowych na funkcjonowanie
służby zdrowia powoduje kolejki do lekarza, zabiegów i badań diagnostycznych. Budzi to
poczucie zagrożenia wśród pacjentów,rodzi ich podejrzliwość wobec lekarzy i
nieufność. Jest przyczyną potępianego przez nas zjawiska szarej strefy i
łapówkarstwa. Lekarze w Polsce protestują przeciwko temu od dawna, jednak protest ten
został zupełnie zignorowany przez władze RP.Dlatego jesteśmy zmuszeni podjąć
ostateczną formę protestu - strajk. Strajkujemy nie tylko we własnym interesie, ale w
interesie nas wszystkich pacjentów i lekarzy, którym dobro polskiej służby zdrowia
leży na sercu . Przepraszając Was za wszelkie uciążliwości - prosimy jednocześnie o
poparcie i solidarność z nami.
Krajowy Komitet Strajkowy OZZL
Bydgoszcz dnia 30.10.1996r.
Szanowni Pacjenci.
Od 10 grudnia lekarze w całej Polsce rozpoczną bezterminowy strajk. Strajk ogłaszamy
dopiero teraz, gdy trwajace od dłuższego już czasu(od maja br.) różne łagodniejsze
formy naszego protestu nie przyniosły żadnej pozytywnej reakcji ze strony władz RP.
Strajk polegać będzie na wprowadzeniu we wszystkich placówkach służby zdrowia takiego
trybu pracy lekarzy jak w niedziele i dni wolne od pracy ( ostry dyżur). Aby nie
spowodować ryzyka dla zdrowia i życia pacjentów zostaną utworzone dodatkowe punkty
pomocy doraźnej oraz wzmocniona będzie obsada lekarska w szpitalach w stosunku do
normalnego dyżuru.O szczegółowym planie funkcjonowania służby zdrowia w czasie
strajku lekarzy poinformujemy za pośrednictwem prasy,lokalnej telewizji ,radia i
plakatów. Apelujemy aby w czasie strajku ograniczyli Państwo korzystanie z usług
placówek służby zdrowia tylko do przypadków - Państwa zdaniem - niezbędnych.Lekarze
nie wykonywać będą bowiem zabiegów i badań planowych. Nie odmówimy jednak pomocy
każdemu, który będzie jej niezbędnie potrzebował.
Krajowy Komitet Strajkowy OZZL
Bydgoszcz dnia 30.10.1996r. |