O nas Sprawy organizacyjne Poczta do ZK OZZL Archiwum
Aktualności
Konferencje prasowe
Opinie prawne
Publicystyka


Redakcja BIP

Bydgoszcz dnia 22 października 2002r.

Trybunał Konstytucyjny
WARSZAWA


WNIOSEK


Na podstawie art. 191 ust.1 pkt 4 oraz art.191 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy wnosi o stwierdzenie, że:

  • artykuł 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998r o zmianie ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oraz o zmianie ustawy o uposażeniu byłego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U.1998 Nr 160 poz. 1065) oraz – konsekwentnie –
  • art. 5a ustawy z dnia 31 lipca 1981r o wynagrodzeniach osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (Dz. U. Nr 20, poz. 101 z późn. zmianami)

są niezgodne z art. 68 ust. 2 i art. 32 ust. 1 Konstytucji RP


UZASADNIENIE

I. Uzasadnienie prawa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy do wystąpienia z niniejszym wnioskiem .

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy jest organizacją związkową ogólnokrajową, a Zarząd Krajowy OZZL jest naczelnym organem statutowym Związku. Zgodnie ze Statutem OZZL – w okresie, gdy Zarząd Krajowy nie obraduje – jego kompetencje przejmuje Prezydium Zarządu Krajowego. Uchwałą z dnia 30 sierpnia 2002r. Prezydium Zarządu Krajowego OZZL postanowiło wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego w przedmiotowej sprawie i upoważniło przewodniczącego Zarządu Krajowego i radcę prawnego związku do reprezentowania OZZL przed Trybunałem. Zarząd Krajowy OZZL uchwałą z dnia 20 września 2002r. zatwierdził powyższa uchwałę Prezydium. Jest zatem spełniony warunek zawarty w art.191 ust.1pkt 4 Konstytucji RP.

Przedmiotem wniosku OZZL jest przepis, wprowadzający uprzywilejowany dostęp do świadczeń zdrowotnych dla określonej grupy obywateli. Przywilej ten godzi w podstawową zasadę funkcjonowania opieki zdrowotnej w naszym Kraju, jaką jest równy dostęp do służby zdrowia, finansowanej ze środków publicznych. Zaskarżony przepis dotyczy zatem funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej – jako całości. Zgodnie z § 6 ust.2 Statutu OZZL, jednym z celów Związku jest „formułowanie stanowisk w sprawach dotyczących systemu opieki zdrowotnej w Polsce, wykonywania zawodu lekarza, praw pacjentów i praw pracowniczych”. Zatem przedmiot naszego wystąpienia należy do spraw objętych zakresem działania Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Wobec tego, spełniony jest warunek zawarty w art.191 ust.2 Konstytucji RP.

II. Uzasadnienie merytoryczne wniosku.

Art. 68 ust. 2 Konstytucji RP zapewnia wszystkim obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Treść tego przepisu jest uszczegółowieniem ogólnej zasady równości obywateli, wyrażonej w art. 32 ust.1 Konstytucji RP.

Art. 5a ustawy z dnia 31 lipca 1981r o wynagrodzeniach osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, wprowadzony artykułem 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998r – cytowanej na wstępie, przewiduje, że pewnej grupie obywateli – osobom zajmującym kierownicze stanowiska w państwie oraz ich rodzinom – przysługuje, niezależnie od świadczeń określonych w przepisach o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, prawo do dodatkowych świadczeń zdrowotnych, finansowanych z budżetu państwa i udzielanych w zakładach opieki zdrowotnej tworzonych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych.

Nie ma wątpliwości, że celem zaskarżonego przepisu jest ułatwienie dostępu do świadczeń zdrowotnych dla określonego grona osób – w stosunku do pozostałych obywateli. Dowodzą tego następujące fakty:
· Świadczenia, o których mowa w cytowanym artykule przysługują wymienionym osobom dodatkowo, niezależnie od świadczeń przysługujących wszystkim obywatelom, w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.
· W budżecie państwa, w części przypisanej Ministrowi Zdrowia, wydzielono odrębną kwotę na te świadczenia, aby ich udzielanie uniezależnić od ograniczeń finansowych, jakie dotykają ogółu obywateli, korzystających z systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Ograniczenia te przejawiają się limitowaniem świadczeń, koniecznością oczekiwania na planowe leczenie i badania w długotrwałych nieraz kolejkach, a niekiedy rezygnacją przez lekarzy z bardziej kosztowych procedur.

Najbardziej dobitnym wyrazem nierówności w dostępie do świadczeń zdrowotnych, finansowanych ze środków publicznych między osobami wymienionymi w zaskarżonym przepisie, a ogółem obywateli, jest porównanie kwot przeznaczonych na świadczenia w przeliczeniu na 1 osobę na rok. W przypadku ogółu obywateli jest to ok. 600 złotych, w przypadku osób uprzywilejowanych – ok. 1000 – 2000 złotych ( z informacji uzyskanych w Ministerstwie Zdrowia wynika, że w roku 2001 wydano 5mln zł na świadczenia dla ok. 5 tys. osób uprzywilejowanych, a w latach poprzednich od 9-12 mln ). W rzeczywistości ta dysproporcja jest jeszcze większa, jeśli uwzględnić fakt, że leki dla osób uprzywilejowanych finansowane są z powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego oraz to, że w kręgu osób uprzywilejowanych, osoby starsze (częściej korzystające ze świadczeń leczniczych) stanowią daleko mniejszy odsetek niż wśród ogółu społeczeństwa.

Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie wypowiadał się na temat konstytucyjnej zasady równości obywateli. Jest niewątpliwe, że zasada ta nie wyklucza niejednakowego traktowania obywateli, a nawet nieraz wręcz je nakazuje. Zawsze jednak, to niejednakowe traktowanie musi mieć swoje odpowiednie uzasadnienie, zwłaszcza w konstytucyjnie określonych celach bądź konstytucyjnie chronionych wartościach. W omawianym przypadku, takiego uzasadnienia – w opinii OZZL –nie ma.

Osoby uprawnione – na mocy zaskarżonego przepisu – do ułatwionego dostępu do świadczeń zdrowotnych, finansowanych ze środków publicznych, to osoby zajmujące kierownicze stanowiska w państwie, małżonkowie tych osób oraz członkowie rodzin, będący na ich utrzymaniu. Z pewnością państwo powinno traktować osoby pełniące kierownicze funkcje państwowe w sposób odpowiedni, doceniając ich znaczenie i rolę, jaką odgrywają w społeczeństwie. Uznaną formą docenienia tych osób jest odpowiednie wynagrodzenie (płaca). Dzięki niemu osoby te mają środki finansowe aby zapewnić sobie odpowiedni poziom życia, w tym również aby zniwelować te niedogodności, które są udziałem większości społeczeństwa, a wynikają z niezadowalającego funkcjonowania niektórych dziedzin, finansowanych ze środków publicznych - na przykład systemu opieki zdrowotnej, oświaty, publicznego transportu. W Polsce wynagrodzenie osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie, jest ustawowo gwarantowane w wysokości stanowiącej wielokrotność średniej płacy w gospodarce narodowej. Jest to rozwiązanie niewątpliwie korzystniejsze niż w przypadku ogółu społeczeństwa. Jednak trudno – z powodów przedstawionych wyżej - uznać je za nieuzasadnione. Nie kwestionowane są również takie przywileje osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, jak: służbowe samochody, bezpłatne lub ulgowe przejazdy środkami transportu publicznego, służbowe lokale. Znajdują one bowiem uzasadnienie w specyfice pracy tych osób ( częste wyjazdy, konieczność pracy w stolicy państwa – poza miejscem dotychczasowego zamieszkania). Zrozumiały jest również inny przywilej – posiadania osobistej ochrony – przez niektóre osoby zajmujące najwyższe stanowiska w państwie. Uzasadniony jest on szczególnym narażeniem tych osób na ewentualne niebezpieczeństwa, związane bezpośrednio z pełnioną funkcją państwową.

Właśnie względy bezpieczeństwa mogłyby stanowić uzasadnienie również dla odmiennego, niż ogółu obywateli – potraktowania tych osób pod względem dostępności do świadczeń zdrowotnych. Względy bezpieczeństwa nie uzasadniają jednak tak dużych odrębności, jak w zaskarżonym przepisie. Konieczność zapewnienia ciągłej ochrony osobistej osobom pełniącym najważniejsze funkcje w państwie mogłaby uzasadnić wydzielenie pewnych zakładów opieki zdrowotnej – głównie ze względów lokalowych i organizacyjnych - upoważnionych do udzielania świadczeń tym osobom. Jednak ilość tych osób jest bardzo ograniczona ( kilka osób w kraju ), nieporównywalnie mniejsza niż objęta zaskarżonym przepisem. Względy bezpieczeństwa nie mogą również stanowić uzasadnienia dla tego, aby osoby zajmujące kierownicze stanowiska w kraju i ich rodziny miały łatwiejszy - niż ogół obywateli – dostęp do wszystkich świadczeń zdrowotnych i aby były izolowane od tak powszechnie występujących zjawisk, jak limitowanie świadczeń, konieczność drastycznego oszczędzania na badaniach diagnostycznych i niektórych procedurach leczniczych, czy też konieczność dopłacania pacjentów do niektórych deficytowych świadczeń. Taki uprzywilejowany dostęp do leczenia można by jeszcze uznać za uzasadniony w przypadku chorób lub urazów poniesionych w związku z pełnioną funkcją, ale nie w przypadku każdego schorzenia. Trudno również znaleźć uzasadnienie dla objęcia tym przywilejem tak szerokiego grona osób, jak przewiduje to zaskarżony przepis. Dlaczego żona wiceministra ma być zwolniona z kilkuletniego oczekiwania na wszczepienie sztucznego stawu, a żona nauczyciela nie? Dlaczego syn członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, który ulegnie wypadkowi, może mieć pewność, że zostaną mu wykonane wszystkie potrzebne badania, a syn inżyniera – nie ? Dlaczego posłanka wymagająca operacji zaćmy otrzyma sztuczną soczewkę bezzwłocznie i bezpłatnie, a pielęgniarka będzie musiała czekać na nią parę lat lub zapłacić z własnej kieszeni? Trudno, w obywatelskim państwie prawnym, znaleźć uzasadnioną odpowiedź na powyższe pytania. Nie znajduje zatem uzasadnienia również przepis, który takie nierówności wprowadza.

Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że wśród uprzywilejowanych znajdują się głównie osoby zarządzające krajem, decydujące również o kondycji finansowej lecznictwa oraz jeśli uwzględnić utrzymujący się od lat i stale pogłębiający się niedobór środków przeznaczonych na służbę zdrowia, to zaskarżony przez nas przepis jawi się nie tylko jako niekonstytucyjny ale wręcz nieprzyzwoity. Oto elita władzy, odpowiedzialna za fatalny stan lecznictwa dostępnego dla ogółu społeczeństwa, buduje dla siebie enklawę bezpieczeństwa zdrowotnego.

Powyższe rozwiązanie ma oczywiście również bardzo praktyczne (i zgubne) skutki dla społeczeństwa. Nakłady ze środków publicznych na opiekę zdrowotną systematycznie maleją w ostatnich latach. Pogarszają się warunki finansowe funkcjonowania szpitali, przychodni, gabinetów lekarskich, pracowni diagnostycznych i innych zakładów opieki zdrowotnej. Konsekwentnie pogarsza się dostępność ogółu obywateli do świadczeń leczniczych. Jednak osoby odpowiedzialne za kondycję finansową służby zdrowia nie podejmują żadnych działań, które zmieniłyby ten stan. Trudno się temu dziwić, gdy wiemy, że są one chronione od skutków swoich decyzji.

Zarząd Krajowy
Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy