
Bydgoszcz dnia 15 czerwca 2006r.
Szanowny Pan
Jarosław Kaczyński
Prezes Prawa i Sprawiedliwości
Szanowny Panie Prezesie,
Zwracam się do Pana z uprzejmą prośbą o spotkanie Pana i kierownictwa PiS z przedstawicielami Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL). OZZL jest organizatorem obecnych strajków lekarzy (w niektórych szpitalach strajki obejmują także inne grupy pracowników i są organizowane również przez inne związki zawodowe).
Prosimy o bezpośrednie spotkanie, bo chcielibyśmy przedstawić państwu motywy i cele naszego protestu oraz poglądy OZZL na sposób funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej w naszym Kraju i konieczną reformę służby zdrowia. Odnosimy wrażenie, a nawet mamy pewność, że odbiór naszych działań wśród liderów PiS jest dramatycznie odmienny od stanu faktycznego. Przedstawiciele Rządu, członkowie PiS przedstawiają nas – raz jako awanturników politycznych, inspirowanych przez opozycyjne do rządu partie, innym razem jako egoistyczną grupę walczącą o przywileje dla siebie, kosztem społeczeństwa, jeszcze innym razem jako grupę cwaniaków ( a może grupę kapitałową ?), która chce strajkami doprowadzić do bankructwa szpitale publiczne, aby przejąć je za bezcen i sprywatyzować. Poglądy naszego związku dotyczące sposobu funkcjonowania opieki zdrowotnej są skrajnie upraszczane, wręcz wulgaryzowane, bez próby podjęcia z nimi rzeczowej dyskusji.
Tymczasem OZZL jest organizacją, która od 15 lat konsekwentnie zabiega o wprowadzenie w Polsce racjonalnego systemu opieki zdrowotnej. Przez te lata wykazaliśmy się działaniem merytorycznym i konstruktywnym. W ciągu ostatnich 3 lat doprowadziliśmy nawet do powstania szerokiego porozumienia środowisk medycznych i niektórych ważnych organizacji zajmujących się gospodarką i ekonomią jako całością, które opowiedziały się za konkretnym programem zmian w opiece zdrowotnym. Program ten przynosi rozwiązania najważniejszych problemów polskiej służby zdrowia, daje realną nadzieję na likwidację wielu patologii, które dzisiaj trapią ten system, a o których wspominał np. Rzecznik Praw Obywatelskich w czasie swojego sejmowego wystąpienia w dniu 07 czerwca 2006r. Program zyskał poparcie znanego antykorupcyjnego stowarzyszenia Transparency International Polska. OZZL próbował zainteresować tym programem polityków różnych partii, jeszcze przed ostatnimi wyborami do parlamentu. Już po wyborach zwróciliśmy się do nowego rządu z propozycją współpracy. W specjalnym liście do Premiera Marcinkiewicza, wysłanym na początku lutego br. i podpisanym przez liderów kilkunastu niezwykle opiniotwórczych organizacji (np. Naczelna Rada Lekarska, związki pracodawców publicznej i prywatnej służby zdrowia, Polskie Stowarzyszenie Dyrektorów Szpitali, Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej, Transparency International Polska, Krajowa Izba Gospodarcza, Centrum im. A. Smitha i inne) poprosiliśmy o spotkanie w celu zapoznania z dorobkiem tak znakomitego zespołu ekspertów. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Obecny strajk lekarzy jest – po części – wyrazem naszej desperacji wobec niezwykłego lekceważenia z jakim rządzący podchodzą do naszych wysiłków. Jak – w tym kontekście – ocenić słowa z programu wyborczego PiS dotyczącego służby zdrowia, gdzie napisano, że nie uda się wprowadzić żadnych pozytywnych zmian w ochronie zdrowia bez współpracy ze środowiskami medycznymi.
Szanowny Panie Prezesie,
Z uwagą zapoznałem się z Pana wystąpieniem w drugim dniu Kongresu PiS. Nie wiem jak pańskie słowa i deklaracje zostały odebrane w innych środowiskach. Wiem jednak, że lekarze dostrzegają ogromny, dramatyczny wręcz, rozdźwięk miedzy tym, co usłyszeli, a tym czego doświadczają. Mówił Pan o konieczności walki z patologiami w naszym Kraju, a nasz program, który to umożliwia w służbie zdrowia, jest demonstracyjnie lekceważony. Mówił Pan o konieczności powrotu do idei solidarności i do walki z resztkami komunizmu w naszym Kraju, a my widzimy, że nasze starania o dekomunizację w służbie zdrowia i o likwidację wyzysku jednej grupy społeczno zawodowej (personelu medycznego) przez państwo są – przez rządzących - zwalczane. Mówił Pan o tym, że PiS nie jest partią antyinteligencką, a my doświadczamy takiej nagonki na lekarzy, jakiej już dawno w Polsce nie było.
Przez wiele lat doświadczał Pan niezasłużonych ataków na swoją osobę. Słyszał Pan fałszywe zarzuty, przypisywano Panu złe intencje, oskarżano o rzeczy, o których Pan nawet nie myślał. Na pewno wie Pan zatem, jak dzisiaj czują się strajkujący lekarze i przedstawiciele OZZL, organizatora strajków, słysząc różne wypowiedzi i opinie wyrażane przez członków PiS.
Jeszcze raz proszę o spotkanie liderów PiS z reprezentacją Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
Z wyrazami szacunku
Krzysztof Bukiel – przewodniczący Zarządu Krajowego OZZL