
Informacja dla prasy
Zarząd Krajowy OZZL informuje, że złożył doniesienie do prokuratury,
o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ministra zdrowia
Marka Balickiego z art. 231 §1 kodeksu karnego: Funkcjonariusz
publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając
obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3..
W ocenie ZK OZZL przestępstwo takie zostało popełnione przez
to, że minister zdrowia Marek Balicki, przekraczając swoje
uprawnienia, zakazał szpitalom publicznym leczyć osoby, które
chcą pokrywać koszty tego leczenia ze środków własnych. W ten
sposób minister zdrowia działa na szkodę interesu publicznego
i prywatnego.
Nie ma przepisu prawnego, zakazującego szpitalom publicznym
leczenia osób ubezpieczonych - odpłatnie, jeżeli osoby te dobrowolnie
wyrażą na to zgodę. Minister wydając taki zakaz - wykorzystał
swój autorytet wysokiego urzędnika państwowego i obawę dyrektorów
szpitali publicznych, że ich sprzeciw wobec decyzji ministra
narazi ich na retorsję z jego strony.
Stałą cechą polskiej służby zdrowia jest deficyt środków publicznych,
przeznaczanych na leczenie bezpłatne, co powoduje kolejki
do świadczeń. Oczekiwanie w kolejkach do leczenia może narazić
- osoby oczekujące - na pogorszenie stanu zdrowia lub śmierć,
a w najlepszym przypadku powoduje wydłużenie okresu choroby,
niesprawności, złego samopoczucia, czy odczuwania cierpień.
Dlatego wiele osób, mimo, że ma uprawnienia do bezpłatnych
świadczeń zdrowotnych, rezygnuje z nich, byle tylko nie narażać
się na w/w szkody. Każdy ma prawo do takich decyzji, jakie
jego zdaniem - najlepiej służą jego zdrowiu. Jest to praktyczne
korzystanie z prawa do ochrony zdrowia.
W pojęciu prawa do ochrony zdrowia mieści się też prawo
do wyboru miejsca leczenia, bo różne placówki medyczne oferują
różny poziom usług zdrowotnych i wybór miejsca leczenia może
wręcz przesądzić o wyleczeniu lub pozostaniu w chorobie. Wyboru
takiego nie można ograniczać tym bardziej, gdy pacjent płaci
za leczenie ze swoich środków, bo oznaczałoby to również ograniczenie
prawa własności -zakaz swobodnego korzystania ze swoich pieniędzy.
Prawo do ochrony zdrowia i prawo własności są zagwarantowane
w Konstytucji RP. Minister zdrowia nie może pozbawiać obywatela
jego praw konstytucyjnych, ani ich ograniczać. Może to uczynić
tylko Parlament w drodze ustaw i wyłącznie w wybranych przypadkach
(gdy przemawia za tym konieczność ochrony innych praw konstytucyjnych
lub szczególny interes publiczny, którego nie można zaspokoić
w inny sposób).
Nie ma żadnego interesu publicznego, któremu zagrażałoby leczenie
pacjentów komercyjnych przez szpitale publiczne. Pacjenci
komercyjni nie wypychają z kolejki pacjentów bezpłatnych,
bo szpitale wskutek niskich limitów narzuconych przez NFZ
-mają wolne moce przerobowe, które mogą zmarnować lub wykorzystać
na leczenie odpłatne. Zatem, leczenie pacjentów komercyjnych
przyczynia się do poprawy warunków leczenia wszystkich pacjentów,
bo publiczny szpital ma więcej pieniędzy, które może przeznaczyć
na poprawę swojego stanu sanitarnego, wyposażenia itp. itd.
Ograniczenie prawa wyboru miejsca leczenia dla pacjentów odpłatnych
tylko do szpitali prywatnych ogranicza prawo tych pacjentów
do ochrony zdrowia. Zakres świadczeń udzielanych przez szpitale
publiczne w Polsce jest szerszy niż przez szpitale prywatne,
a pewne świadczenia są dostępne tylko w publicznych placówkach.
Poza tym, poziom niektórych świadczeń udzielanych w publicznych
szpitalach jest wyższy niż w szpitalach prywatnych.
Udowodniliśmy wyżej, że przez opisane tutaj działanie, minister
zdrowia Marek Balicki działa na szkodę interesu prywatnego
poszczególnych osób chorych, którym utrudnia lub uniemożliwia
skuteczne leczenie za ich własne pieniądze. Ponieważ działania
te stanowią również złamanie konstytucyjnych praw obywatelskich
(prawa do ochrony zdrowia i prawa własności), a dokonuje tego
przedstawiciel Rządu RP, naruszone zostaje zaufanie obywateli
do Państwa i prawa przez to państwo stanowione. To uzasadnia
stwierdzenie, że minister zdrowia Marek Balicki działa również
na szkodę interesu publicznego.
Działanie na szkodę interesu publicznego polega także na tym,
że minister zdrowia uniemożliwiając pozyskiwanie dodatkowych
pieniędzy przez szpitale publiczne, od pacjentów komercyjnych
utrudnia działania mające na celu zmniejszenie zadłużenia
szpitali publicznych. Dług tych szpitali jest długiem publicznym
i jego spłata obciąży ostatecznie skarb państwa czyli wszystkich
podatników.
Podsumowanie:
1. Minister zdrowia Marek Balicki bezprawnie wydał zakaz leczenia
przez szpitale publiczne komercyjnych pacjentów.
2. Powyższy zakaz spowodował, że poszczególne chore osoby,
które chcą się leczyć z własnych środków, mają istotnie ograniczone
prawo wyboru miejsca leczenia, a w niektórych przypadkach (tych,
w których publiczny szpital jest jedynym wykonawcą określonych
świadczeń) są pozbawione w ogóle prawa do leczenia bezkolejkowego.
Stanowi to naruszenie konstytucyjnych praw: do ochrony zdrowia
i prawa własności. Jest działaniem na szkodę interesu prywatnego
(określonych pokrzywdzonych osób) i publicznego poprzez podważenie
zaufania obywateli do Państwa i prawa przez to państwo stanowionego.
3. Powyższy zakaz spowodował również utratę przez szpitale
publiczne możliwości poprawy swojej sytuacji materialnej i
zmniejszenia zadłużenia, które ostatecznie jest długiem
publicznym. Minister zdrowia w ten sposób działa na szkodę
interesu skarbu państwa, a zatem na szkodę interesu publicznego.
4.
Pełny tekst doniesienia na stronie www.ozzl.org.pl/akt/08122004_2.htm
W imieniu Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego
Lekarzy
Krzysztof Bukiel przewodniczący Zarządu
Bydgoszcz
dnia 08 grudnia 2004r.